SN chętnie złamie ONZ-owską Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych? Oto, dlaczego akurat Gersdorf została Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego

Skandaliczne orzeczenia lub zachowania sądów. W sprawach Piotra Niżyńskiego. Czy z naszych podatków utrzymujemy darmozjadów, a politycy i tak wygrają, co zechcą?
piotrniz
Site Admin
Posty: 317
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

SN chętnie złamie ONZ-owską Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych? Oto, dlaczego akurat Gersdorf została Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego

Post autor: piotrniz » wt kwie 09, 2019 1:25 am

Jej ojciec Mirosław Gersdorf (nie jedyny zresztą, bo takich autorów jest przynajmniej kilka, ale istotne chyba jest to, że tutaj "niewiara w temat wolności prowadzenia biznesu przez osoby z zaburzeniami psychicznymi" istnieje od pokoleń) tak oto pisał w książce "Zarząd spółdzielni w systemie jej organów: stan prawny na dzień 31 III 1976 r" (strona 69 książki — otóż to numer strony dobrany, bo 69 ściśle wiąże się z tematem dobierania dat urodzin moich przodków i planowania już z góry ich odpowiednich małżeństw i zgonów, tak, żeby to robiło wrażenie albo spisku, albo dzieła opatrzności, czyli krótko mówiąc dotyczy to prześladowania i zabijania mej rodziny oraz bardzo starej tradycji, sięgającej sprawy malarza Rafaela w renesansie i tego, jak go bodajże zamordowano; w tych tematach patrz tutaj: viewtopic.php?f=14&t=6907, akapit przedostatni przed pierwszym numerem na liście numerowanej; przecież ja z tego powodu mam matkę, która miała rodziców o nazwiskach rodowych opartych na słowach "mleko" i "usta", jak jakieś wyuzdane aluzje do seksu oralnego i pozycji 69: Mliczewska i Ustowski [właśc.: Uzdowski]... patrz akt zgonu babci; można tu dodać, że TVP przeniosła się na ul. Jana Pawła [Woronicza] właśnie w roku '69):
Przepisy kodeksu cywilnego oraz inne przepisy regulujące strukturę osoby prawnej (statut) poprzestają jedynie na określeniu sposobu, w jaki osoba prawna wyraża swoją wolę. Nie zajmują się natomiast sprawą wad oświadczeń woli tej osoby. Ponieważ chodzi tu o ocenę zjawisk psychicznych, a więc właściwych człowiekowi, należy sięgać do zjawisk tkwiących w aktach woli osób fizycznych wchodzących w skład organu [...]
(Mirosław Gersdorf, źródło: https://books.google.pl/books?id=mRoKAQ ... kQ6AEIKTAA; strona, powtórzmy, 69.)


Również spiker tortury dźwiękowej — rozbrzmiewającej w miejscach publicznych i moich mieszkaniach i blokach dookoła mnie — już nieraz, gdy byłem obok Sądu Najwyższego, rozpowiadał takie oto słowa: "Sąd Najwyższy? Psychiatra" czy też "Sąd Najwyższy — psychiatra". Potwierdza się, że to dlatego wybrano panią Gersdorf pożyczoną z uczelni? "Idealna zgodność doktryny i orzecznictwa"...

Art. 12 ONZ-owskiej i podpisanej przez Polskę Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami (Dz.U. 2012 poz. 1169 — jakichś tu dwóch pierwszych się znalazło, albo dwie pały od pierwszych, czyli może władzy duchownej i świeckiej, ale może w SN i tak to zlekceważą?...) nakazuje zapewnić, by osoby niepełnosprawne miały te same prawa, co wszystkie inne osoby. W tym więc sensie chodzi o "równość wobec prawa". ONZ — tj. odpowiedni Komitet ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami — wydał nawet rekomendację dla Polski w tej sprawie, by zlikwidowano instytucję ubezwłasnowolnienia (powtarzam za https://www.rpo.gov.pl/pl/content/mrpip ... osprawnych).
Oczywiście zaś niemożność prowadzenia biznesu z przyczyn prawnych, w sytuacji, gdy tak poza tym osoba by sobie może z tym radziła, jest najzupełniej nie do pogodzenia z tak ustanowionym prawem.
Również Sąd Najwyższy dostrzegł problem w istniejącej sytuacji, bo w orzeczeniu III CZP 66/17 orzekł tak:
"Za trafne należy uznać stanowisko, że w związku z zaniechaniem prac legislacyjnych nad eliminacją instytucji ubezwłasnowolnienia i zmianą modelu opieki nad osobami z  niesprawnością intelektualną, ciężar adaptacji polskiego porządku prawnego do standardów konwencyjnych spoczął na sądach"
W tej sytuacji (hipotetyczne) uparte obstawanie Sądu Najwyższego przy tym, by osoba uznawana za chorą nie mogła prowadzić biznesu w formie spółki z o. o., piastując funkcję jej organu kierowniczego (tj. prezesa zarządu), staje się zwykłą prostacką, chamską dyskryminacją. A już teraz bardzo odsuwa w przyszłość możliwość, bym uzyskał finansowanie hipoteczne (bez dopuszczania się oszustw), skazując mnie tym samym na całe miesiące (np. pół roku) tortur i na długotrwały brak dziennikarzy dla portalu xp.pl. Po prostu trzeba czekać, aż załatwi się jakieś figuranckie spółki i figuranckich prezesów, od jakichś usługodawców w dziedzinie tworzenia i sprzedawania spółek, a o to nie tak łatwo i trzeba sobie najpierw na to wszystko zarobić.
Skazuje to więc na dyskryminację, może jakoś tak ładnie wywodzoną z prawa, bardzo przecież w tym akurat temacie (stosowalności art. 82 k.c. do osób prawnych) niejasnego i subtelnego, z subtelności podnoszonych w podręcznikach (takich, jak np. ten ojca Gersdorf, który dziwnym trafem ten właśnie temat poruszył na stronie kojarzącej się z zabijaniem mej rodziny...), ale mimo to dyskryminację: ograniczanie praw osób niepełnosprawnych.
Jest to obecnie w bezpośredniej sprzeczności do ww. przepisu (art. 12 konwencji międzynarodowej stanowiącej część naszego krajowego porządku prawnego: Dz.U. 2012 poz. 1169). A, jak wiadomo, przy interpretowaniu systemu prawa należy mieć jak najszerszy ogląd i uwzględniać bardzo różne przepisy (incivile est, nisi tota lege perspecta, una aliqua particula eius proposita, iudicare vel respondere wyryte zresztą na gmachu SN, nr 15 po kliknięciu).


Oczywiście Prezes Sądu Najwyższego, a tym bardziej Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, mógłby potencjalnie wpływać na orzekanie, bo jest przełożonym sekretarek sądowych. Te zaś przydzielają sprawy do określonych sędziów. Niezależnie od tego także i sami sędziowie mogą mnie nie lubić, ale może bardziej jeszcze tu chodzi o Pierwszą Prezes, bo obecnie to już jest zbyt wyraźnie niewłaściwe (z uwagi na to nowe bardzo jednoznaczne prawo) i przy tym wywodzone ze spraw nieuregulowanych wyraźnie (i sprawiających wrażenie, jak gdyby odnosiły się tylko do osób fizycznych), z jakichś mętnych tłumaczeń w podejrzanych podręcznikach.
7 złych sędziów mogłoby się nie trafić, natomiast z uwagi na prezesa sekretarki mogą załatwić, że akurat ci będą orzekać w takiej sprawie.
Na razie chyba nie było takiej uchwały ani tym bardziej zasady prawnej, ale być może dojdzie do tego, że napiszą błędnie. Ja się zwróciłem do RPO z prośbą o rozważenie skierowania pytania prawnego do SN.

piotrniz
Site Admin
Posty: 317
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: SN chętnie złamie ONZ-owską Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych? Oto, dlaczego akurat Gersdorf została Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego

Post autor: piotrniz » wt kwie 09, 2019 1:37 am

W tym temacie dziwnym trafem wypowiadał się też niejaki Szydło (a imię ma, jak mój wujek i podobne też personalia miał scenarzysta Klanu: Wojciech Niżyński... był kiedyś doradcą ministra i być może to dlatego potajemnie załatwiono też, by jego żona stała się masażystką: oto swoją drogą prawda o tym, skąd przyzwolenie na panoszenie się masaży erotycznych, np. na Gumtree.pl — z telewizji... swoją drogą jest przecież takie powiedzenie "ciocia Lodzia"):

Szydło (Wojciech Szydło) pisał o tym tutaj: http://ppa.wuwr.pl/download.php?id=4494 ... 0d17613d82

piotrniz
Site Admin
Posty: 317
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: SN chętnie złamie ONZ-owską Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych? Oto, dlaczego akurat Gersdorf została Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego

Post autor: piotrniz » wt kwie 09, 2019 1:47 am

Przez wzgląd na wspomniane sprawy równości wobec prawa ma aż upaść instytucja ubezwłasnowolnienia, sam rząd przyznał, że pracuje nad jej zlikwidowaniem (Krzysztof Michałkiewicz, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych: patrz https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/inst ... 00550.html), zajmowała się tym też komisja Senatu, która wystąpiła z petycją do rządu (https://www.rp.pl/Niepelnosprawni/30726 ... ienia.html), a tymczasem tutaj SN może sobie wymyśli, że nawet osoby prawnej nie wolno już reprezentować, w sposób zgodny z prawem, skoro psychiatrzy stwierdzą chorobę. Nic tylko inwestycje w pogarszanie mojej sytuacji. Przyczepiają się psychiatrzy — pożegnaj się z prowadzeniem biznesu. A samych psychiatrów kto skontroluje? Może prasa? Ale to właśnie jest niemożliwe, bo powstaje błędne koło: żeby kontrolować psychiatrów i rząd, trzeba być prasą, ale żeby otworzyć nową prasę, trzeba mieć po swojej stronie psychiatrów... Przy tym: do Sądu Najwyższego nie ma odwołania w kwestiach oceny wiarygodności dowodów, tu są tylko dwie dolne instancje, a tam zawsze od dawna jest bardzo źle. Kompletny wasalizm względem telewizji. Wszędzie tu na forum i na blogu są na to dowody.

Najgorsze zło idzie z... Sądu Najwyższego? I nic na niego się nie da poradzić, "bo Europa" i "bo nasze święte podręczniki"? Już wszystko przygotowane: Europa ma może jeszcze walczyć w obronie tego, by Sądowi Najwyższemu nic się nie dało zrobić... A tutaj przecież widać jasno sprawę kryminalną związaną z prześladowaniem Niżyńskiego i jego przodków...
Oczywiście, tylko pozornie to jest sama góra, bo nad nimi jest jeszcze skarbówka. I obecne mass media, w sumie również zależne od skarbówki, ale ważna tutaj jest też ochrona ich układu (przecież grozi im tragiczna w konsekwencjach sprawa kryminalna, jak można przypuszczać z ich zachowania: ciągle rzucanych aluzji do wyśledzonych faktów oraz z góry planowanych zbrodni — to jest chyba świadome krycie tematów w żywe oczy, stałe, systematyczne, od wielu wielu lat funkcjonujące, na pewno już w zeszłym stuleciu, a może już nawet w XIX w. tak robiono, że tylko aluzje pisano i na podobne tematy wchodzono zamiast pisania wprost o skandalach papiestwa; trzeba by sprawdzić archiwa, jak to tam było, np. w okolicach czasowych śmierci Nietzschego, np. w przeddzień).

piotrniz
Site Admin
Posty: 317
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: SN chętnie złamie ONZ-owską Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych? Oto, dlaczego akurat Gersdorf została Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego

Post autor: piotrniz » wt kwie 09, 2019 12:27 pm

Nadmieniam, że — jako prawo międzynarodowe ratyfikowane za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie (Dz.U. 2012 poz. 882; znowuż ta symbolika cyfr i numerologia...) — Konwencja, cytując tu orzecznictwo SN w podobnej sprawie:
"...stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana (...). Konwencja (...) stanowi część krajowego porządku prawnego, została bowiem przez Rzeczpospolitą Polską ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie (...). Postanowienia Konwencji mogą zatem stanowić nie tylko wskazówkę interpretacyjną przy wykładni przepisów prawa wewnętrznego, ale i bezpośrednią podstawę rozstrzygnięć organów krajowych, jeżeli pozwala na to ich charakter. Konwencja ... ma przy tym pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z Konwencją (art. 91 ust. 2 Konstytucji)"
(cytat z wyroku SN nr III UZP 4/16, wcześniej też V CSK 271/08: analogiczna sytuacja dotyczyła tam Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, o której właśnie są te wyroki).

UWAGA: we wstępie tego całego wątku podałem tu jakąś poszlakę na związki obecnego Sądu Najwyższego z telewizją, tymczasem dla mnie to jest najoczywistsza rzeczywistość, ponieważ w Sądzie Najwyższym też dręczą mnie dźwięki. Dźwięki to wlaśnie znak rozpoznawczy telewizji. Można o tym poczytać w stenogramie nagrania z państwowego hotelu Mazowiecki (patrz jego końcówka).

ODPOWIEDZ