J. Niżyński - NAPRAWDĘ - wiem kiedy! Uwaga na wiek 65 lat. Fatum rodzinne co do dziadków i liczne poszlaki z wewnątrz grupy

Jak kogoś zabije czyżby ta "centrala, z którą wszystkie Inki (HAL-inki) współpracują" i chcemy porozmawiać, to tutaj.
Typowe metody:
[A] pogotowie lub szpital (potencjalne ofiary niech się wystrzegają za wszelką cenę! ludzie dożywają 90-ki a nawet prawie 100-ki bez lekarzy od czasu rodzenia dziecka; a zatem nie idziemy do szpitala, choćby nawet korciło, bo to już prędzej przekaz podprogowy),
[B] "poślizg" samochodowy (jak ktoś szybko jeździ, np. na trasie międzymiastowej) — winna jest elektronika i fale od satelitów GPS, w prezencie od operatora podsłuchu.

Typowe przejawy: prasa w przededniu lub rzadziej w dniu śmierci (ale pisana w przeddzień) roi się od aluzji (niekiedy są one tak zrobione, że tylko ja je rozczytam, ale to rzadko) -- ALBO alternatywnie to przede wszystkim data zgonu jest specyficzna, jest w specyficznym stosunku do np. urodzin, liczba dni życia jest okrągła itp.
piotrniz
Site Admin
Posty: 333
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

J. Niżyński - NAPRAWDĘ - wiem kiedy! Uwaga na wiek 65 lat. Fatum rodzinne co do dziadków i liczne poszlaki z wewnątrz grupy

Post autor: piotrniz » wt gru 25, 2018 1:36 pm

Jak w tytule. Po pierwsze jest to odwrócone 56, które padało wielokrotnie w GW w przededniu jakiegoś tam morderstwa (dotyczyło Henryka Uzdowskiego i Lucyny Uzdowskiej). Po drugie obaj dziadkowie zmarli w 65-tą rocznicę czegoś (patrz viewtopic.php?f=9&t=3796&p=9146#p9153), więc liczba 65 byłaby dodatkowo trafna i sprawiała wrażenie ustawionej, a ta grupa zawsze lubi zostawiać różne takie poszlaki tego, że doszło do zbrodni (i że wszystko się ze sobą kojarzy i tworzy jedną sieć tematów).

Ponadto w związku z liczbą 56 zamordowano też syna cesarza Wilhelma II, chyba w tej właśnie grupie przestępczej, podczas gdy sam cesarz został zabity z datą związaną z moją matką i zamianą miejsc cyfr w jakiejś liczbie (dacie). Otóż Wilhelma II zamordowano w dniu z odwróconymi polami dzień i miesiąc względem planowanej przyszłej daty zamordowania mej matki, czyli zamiast AB jest tam BA. Natomiast jego syna zamordowano w roku wiążącym się na zasadzie przyszłości, dodawania czegoś, z liczbą 56 jako długością życia, "liczbą lat" (oraz, z kolei, datą śmierci mej cioci: w przypadku cioci z pól dzień i miesiąc robi się w niej rok, który aluzyjnie wskazuje na aferę łódzkiej służby zdrowia z 2002 r., w przypadku zaś syna cesarza powstaje rok 2007, który jest o 56 odległy od roku jego narodzin). Mój ojciec wszak ma być z 1956 r.; to już widocznie planowano, zważywszy na zawarty już ślub dziadków oraz planowaną od dawna datę narodzin i śmierci mej mamy (były pewnie rodziny równoległe, w których usiłowano taką sprowadzić, o podobnych do siebie nazwiskach lub w każdym razie pasujących do różnych danych osobowych). Ten temat cesarski wyjaśniam na stronie www.bandycituska.com/ofiary.html. Konkluzja jest prosta: tak, o to odwracanie kolejności cyfr może tu chodzić -- tym bardziej, że obaj dziadkowie zmarli w 65-tą rocznicę czegoś, jak pokazuję tutaj: viewtopic.php?f=9&t=3796#p9153.

Co do wspomnianych artykułów prasowych to są one w następujących miejscach w piśmie i archiwach pokazanych na stronie viewtopic.php?f=12&t=7422#p8871:
  • s. 37 pisma (artykuł KAI o Hlondzie),
  • s. 39 pisma (artykuł "KRÓTKO", temat: śmierć w gospodarstwie rolnym, przypis 85),
  • w tymże samym numerze GW (6.11.2004 r., tj. dzień śmierci jednego z dziadków) na s. 26 archiwum był kolejny artykuł "KRÓTKO" z ulicą Wita Stwosza ("życia stworzyciela") 56 w niemal pierwszym zdaniu, a
  • z kolei na s. 51 archiwum z przedednia śmierci dziadka Henia był wtedy artykuł "Blamaże w Pucharze" z artykułem o jakiejś ekstraklasie (FIFA) z liczbą 56 w pierwszym zdaniu ("blamaż" kojarzy się z tym charakterystycznym dla ojca a nieco trącącym dziś myszką mówieniu "żenada" zamiast "wstyd" — ostrzegam),
  • zaraz za nim był zresztą artykuł o jakimś "bliskim upadku rosyjskim koncernie, który chce inwestować w zwiększenie swoich udziałów" (o, dziękuję, że chwilowo jeszcze nie "inwestują" w ubezwłasnowolnienie mnie! faktycznie, tę zasługę i dobro wobec mnie trzeba im przyznać; pada tam też wątek litewski, czyli kojarzący się z moim bratem, który tam się doktoryzował),
  • na s. 56 archiwum jest dziwnym trafem... artykuł "Tadeusz Król 'Bosman'" (no proszę, monarchistyczny temat w związku z liczbą 56!), a
  • zaraz za nim "65. rocznica Sonderaktion Krakau" właśnie o tej rocznicy dziadka Henia, 2 pozycje dalej jest artykuł "Autorsko o przyszłości", na kolejnej stronie jest "Kiedyś listy dochodziły szybciej" (o pasjonujących widokówkach z Białorusi... w sumie też ciekawy temat, jak to tam było z dziadkami, że się pobrali — ktoś to zaplanował — a "Białoruś" kojarzy się też z przestępczością ewidentną, jasną dla każdego).
  • Na s. 44 wspomnianego mego pisma procesowego wytykającego artykuły z przededni śmierci członków rodziny (w okrągłych długościach życia czy datach narodzin i śmierci) też coś było o liczbie 56 (artykuł "Combat 56", tzn. "walka o tego 56..."). Ponadto
  • w tymże samym numerze Gazety Wyborczej było o numerach lotto, w których trochę idzie po kolei, ale po 56 jest brak - nie ma 57: http://www.archiwum.wyborcza.pl/Archiwu ... wykly.html, a
  • na pierwszej stronie archiwum.gazeta.pl z tegoż wydania bezpośrednio poprzedzającego zamordowanie Lucyny Uzdowskiej (tj. wydania z 2.04.2011) w pierwszym artykule pada jakieś 2556 (co kojarzy się z "25 lat za tę postać 1956"; być może planują jakiś wypadek samochodowy albo zatrucie wody...? ostrzegam też przed służbą zdrowia, to zupełnie niepotrzebne, ludzie dożywają 97 lat czy ilu tam zupełnie się nie lecząc, ciało ludzkie jest odporne i wytrzymałe na różne drobiazgi, a temat leczenia się łatwo przereklamowywać, zwłaszcza wtedy, gdy ofiara ma w domu zamontowany przekaz podprogowy).
  • W dniu śmierci babci było 561 artykułów ("56 to pierwszy", premier), w tym np. jakiś z autorem REWSKI56 (to może o "kurewski", o prostytutki chodzi, czyli o znany podsłuch ABW/TV [sprawa spotkania z Korwinem] i, przecież także, temat Kurskiego w tle — bo to podobno on był tym pedofilem; była też taka włoska grupa muzyczna "Eiffel 65", kojarząca się z kulturą francuską, swego czasu miała najpopularniejszą chyba we wszystkich mediach piosenkę).
  • W "przedwydaniu z pomyłką" względem tej śmierci (2.04.2004 r. zamiast 2.04.2011 r.) był artykuł z numerem "29/56" w pierwszym zdaniu (ja mam imieniny 29. czerwca, a 56 to się z ojcem kojarzy; na tej samej stronie archiwum jest ironicznie chyba o tej sytuacji dobrany nagłówek: "Ślub. Za mało?" -- pożenione dwie daty, babci i dziadka Henia, w jakąś nonsensowną 2.04.2004... dziadek zmarł w 2004 r., mianowicie 6.11.2004, patrz akty zgonu na http://old.sysplex.pl/index/, babcia 4.4.2011).
Akty zgonu dot. tych pomordowanych przodków:

ODPOWIEDZ