Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Posłowie, premier, Rzecznik Praw Obywatelskich, KRRiTV itp.
piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » śr cze 20, 2018 6:16 pm

Mają na pewno nr tel., jak kilka nagrań pokazuje niezbicie, mają też pewnie inne dane osobowe, bo identycznie traktowane są moje e-maile... Nie sposób przebić się przez ten mur, przecież tak czy inaczej w końcu tożsamość klienta wychodzi na jaw -- łatwo to połączyć ze zmianą zdania co do prowadzenia sprawy w związku z przejrzeniem jej akt... ADWOKATURĘ KOORDYNUJE SIĘ CHYBA ZA POMOCĄ UKRYTEJ GRUPY NA FACEBOOKU. Oczywiście, jak w przypadku innych przedsiębiorców, zawsze możliwe są też telefony od skarbówki (a to za sprawą kontaktów telewizji chyba z rządem, w tym: Ministrem Finansów -- bodajże przez ICQ czy ewentualnie Facebook).

Poniżej prezentuję, jak trudno znaleźć adwokata do sprawy przeciwko szpitalowi psychiatrycznemu, który przetrzymuje mą matkę. Co to dla nich za różnica, że najprawdopodobniej ją ktoś zabije?! Nie pytają o dowody, co ich to obchodzi -- trzeba po prostu odmówić i tyle... Tego chciał urzędnik skarbowy, który specjalnie w tej sprawie zadzwonił... Oni chyba nawet uprzedzają prawników, że taki argument będzie podnoszony i że nie ma w ogóle dyskusji, muszą odmówić i tyle, bo inaczej będzie z nimi źle, a o pieniądzach z podatków będą mogli tylko pomarzyć. Ponadto pewnie im mówią, że i tak przegram, co już nie wiem, skąd wiedzą, ale oni chyba są jasnowidzami i doskonale znają przyszłość na pamięć jeszcze zanim się ona wydarzy.
Już pod koniec 2016 r. (jakoś plus minus od czasu tej intronizacji Chrystusa Króla i pewnie jego pierwszego zastępcy) nie mogłem znaleźć adwokata: najpierw do sprawy z NASK o domeny, następnie do skargi kasacyjnej do NSA (okolice stycznia 2017 r.), a następnie do skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego nakazu zapłaty, o której to kwestii rozkradania wbrew prawom człowieka tutaj na forum jest nawet kilka wpisów. W 2 wcześniejszych sprawach trzeba było najpierw spotkać się z kilkudziesięcioma odmowami, by w końcu ktoś pomógł. W trzeciej -- nie udało się nigdy znaleźć prawnika. SMS-owałem praktycznie do wszystkich z Warszawy (z map Google wzięte nry, jeśli tylko był nr komórkowy, a prawie zawsze jest), dzwoniłem też do wielu oraz wiele razy kontaktowałem się przez e-mail. Nic z tego. Wróćmy tu natomiast do sprawy mej matki.

Lista spraw o wykroczenia z art. 138 k.w. -- odmowa obsługi w firmie usługowej wbrew istniejącemu obowiązkowi:

Kod: Zaznacz cały


Który adwokat			Sygnatura	Która KRP W-wa	Nr
-------------------------------------------------------------------
adw. Iwona Zielinko		PR-RW-3310/18		VII	1
adw. Barbara Błachucka		KRP-PR-W-4178/18	I	2
adw. Gliźniewicz, Panocka	KRP-PIII-5059/18	IV	3
adw. Łukasz Cymerman		KRP-PIII-5324/18	IV	4
adw. Katarzyna Tryniszewska	PR-RW-3603/18		VII	5
adw. Małgorzata Supera		WP-RW-5837/18		II	6	
adw. Mikołaj Mrowiec		WP-RW-6590/18		II	7
adw. Ewa Bojanowska		KRP-PR-W-5525/18	I	8
adw. Piotr Sikorski		KRP-PR-W-5698/18	I	9
r.pr. Aleksandra Strynkiewicz	KRP-PIII-9097/18	IV	10
adw. Katarzyna Stankiewicz	KPP-VIII-5905/18	IV/B-wo	11
adw. M. Durlej-Piotrowska	KRP-PR-W-6540/18	I	12
adw. Natalia Seweryn		PR-RW-5645/18		VII	13
adw. P. Stączek, P. Modzelewski	KPZW-5440/18		II/U-ów	14

Oto zeskanowane protokoły przyjęcia zawiadomienia i zeznania ode mnie, typowo załączony był też stenogram:
  • (wstawię później)
W tych policyjnych protokołach wyjaśniam też, jakie są podstawy prawne ścigania odmowy obsługi w wykonaniu przedsiębiorców i w dodatku prawników.

piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » wt paź 23, 2018 8:34 pm

.
Adwokat, który tłumaczył się długiem.
(P. Małgorzata Durlej-Piotrowska.)


14.09.2018 godz. 14:12
0:02
. . - Tak, słucham?
0:04
. . Durlej-Piotrowska z tej strony, ktoś do mnie dzwonił z tego nru.
0:08
. . - Yy... Kto mówi?
0:10
. . Adwokat Małgorzata Durlej-Piotrowska. Dzwonię, miałam nieodebrane połączenie z tego nru.
0:14
. . - Aha, pani Małgorzata... Jak nazwisko?
0:17
. . Durlej-Piotrowska.
0:19
. . - Boreń?
0:20
. . Durlej!
0:21
. . - A, Durlej. Tak?
0:23
. . Durlej, przez D. Tak?
0:27
. . - Durlej-Piotrowska. Tak. Proszę pani, no ja szukam adwokata do reprezentowania mnie w sprawie dotyczącej przetrzymywania mej matki przez szpital w Tworkach. [Znalezienie adwokata -przyp.red.] Jest to bardzo trudne zadanie, ponieważ się spotkałem z dużą korupcją na rynku: niestety tak dużo adwokatów, tych specjalizujących się w sprawach rodzinnych, odmawia na dźwięk tego tematu, że jest matka w szpitalu psychiatrycznym przetrzymywana, że po prostu wiedzą o mojej matce. Sytuacja jest ciężka, ponieważ zauważyłem, że wiele osób z mojej rodziny zostało jakby zabitych, zamordowanych w szpitalach, po prostu mają specjalnie podobierane długości życia, bo np. są w setkach dni, prawda, jeszcze daty urodzenia i zgonu to tworzą ciąg cyfr od 1 do 6, cyfr kolejnych... Prawda, tego typu rzeczy się zdarzają ciągle w mojej rodzinie. 4 razy, a 5-tą osobę to jakoś tam żywnością poza szpitalem chyba zatruto. No w każdym razie...
1:25
. . Tak.
1:26
. . - Jest obawa, że to takie dziwne sytuacje, że... Ja zawsze mam wrażenie, że ona jest zdrowa. Ten mój brat się po prostu przyczepił i później przejął jej mieszkanie, prawda, on zamieszkuje w jej mieszkaniu z żoną niedawno poślubioną. No, to po prostu to jest dziwna sytuacja, która powstała, że tak powiem, na to to wygląda, na to, że może tak samo moja mama skończyć. Po prostu, no, szpital nawet nie honoruje dlatego, że ja nie jestem opiekunem, a opiekun tam się podpisał, to nie honoruje nawet, no, jakiegoś mojego wniosku o wypisanie. No, w odpowiedzi nie przysłał nawet pouczenia o prawie do sądu. Zrobiłem tak, że szpital został pozwany o ustalenie istnienia mojego prawa do prowadzenia życia rodzinnego w otoczeniu mej matki przebywającej na co dzień na wolności.
2:13
. . Gdzie?
2:14
. . - Czyli po prostu myślę, że mam takie prawo, a państwo tutaj nielegalnie ingeruje w życie rodzinne, co narusza art. 47 Konstytucji. No i ten pozew się toczy już od zeszłego roku. Już od początku miałem jakieś problemy, że adwokata do niego nie miałem, teraz szukam od maja; no, jest ogólnie taki problem tu - znalezienia go. W każdym razie przeszła tu ta sprawa, była pierwsza rozprawa, sąd przesłuchał świadków, zafałszował mi jakby protokół: tam w ogóle co innego niż świadek miał na myśli jest oddane w tym protokole [...] [2-3 niezrozumiałe słowa -przyp.red.], wychodzi na to, że moja mama zostawia gaz ulatniający się w mieszkaniu i jest, prawda, dlatego niebezpieczna, a na rozprawie w ogóle nic takiego nie było mówione w ogóle, tylko o tym, że potrafi zrobić, że garnek wykipi. Coś takiego, tam właśnie zupę gotującą się zostawia, a sąd zapisał, że zostawia, potrafi odkręcić gaz i zapomnieć - o, takie rzeczy. No, tego typu przeinaczenia tam są w tym protokole. Sędzia nawet nie chce tego skorygować, co jest sprzeczne z orzecznictwem Sądu Najwyższego, nie chce się zapoznać. Bo dowodów w sprawach cywilnych to się tak nie pomija ani wniosków dowodowych, które są istotne, tylko dlatego, że jest bardzo przekonany o swojej wersji. Sąd mi nawet nie chce skorygować tego protokołu, przeprowadzić transkrypcji, prawda, czyli tutaj jakaś poważna niesprawiedliwość mnie może czekać.
3:38
. . Mhm...
3:39
. . - Dlatego... A jeszcze dodatkowo mam poważne atuty: po pierwsze, że ani w dokumentacji medycznej nic nie ma poważnego, biegły ją kiedyś badał w 2016 - też stwierdził, że jest poczytalna, a poza tym przede wszystkim mamy postanowienie prawomocne też, że brat może ją "przyjąć" do domu pomocy społecznej. No i dlatego się bardzo obawiam o los tego pozwu, bo... gdyż twierdzą, że to jest konieczne ze względu na ochronę zdrowia, żeby ona była w szpitalu. Teraz coś takiego może orzekną. Sędzia nawet nie musi przestrzegać tutaj [...]
4:09
. . To ja już... Wie pan, co?... Tutaj ja niestety nie mam za bardzo doświadczenia w takich sprawach [...]
4:14
. . - Ale wie pani, że w tej sprawie to rynek, no, jest taki bezlitosny, że nikogo nie mogę znaleźć w ogóle, żadnego adwokata? Pani naprawdę za wcześnie i to robi kłopot, że odmawia.
4:22
. . Ale, proszę pana, ja mam długi; no, nie chciałabym też pana naciągać i nieprawidłowo poprowadzić sprawy, żeby pan miał potem jakieś tutaj problemy czy komplikacje.
4:32
. . - Przecież innego [...]
4:33
. . Nie, to nie jest...
4:35
. . - Proszę pani, to jest normalny pozew. To nie jest jakaś sprawa nieprocesowa z dziedziny "o coś zupełnie innego", bo ja widzę, że pani prowadzi sprawy rodzinne i cywilne: no, to jest po prostu zwykły pozew o ustalenie.
4:48
. . Jest nadzieja, tak, tylko, że (wie pan, co), no, nie za bardzo jestem w stanie tak naprawdę panu w tym pomóc, bo nie chciałabym, by to w jakiś negatywny to się (w jakiś zły) sposób dla pana skończyło, tylko dlatego, że ja nie mam doświadczenia.
5:00
. . - A nie nie nie... [...] [niesłyszalna dalsza część wypowiedzi ze względu na jednoczesne mówienie rozmówcy]
5:00
. . Nie chciałabym się uczyć na pana sprawie.
5:03
. . - [...] No, właśnie, właśnie ja chciałbym, żeby... Bo, wie pani, ja sobie sam nawet bym poradził w tej sprawie; to nie chodzi o to, że ja potrzebuję pomocy ze względu na jakieś wyższe kwalifikacje niż te, które ja mam, tylko ja po prostu potrzebuję kogoś, kto jest z tą sprawą zaznajomiony - żeby później można było się odwołać do Sądu Najwyższego. Ja pani np. wskazałem tutaj, że są niezgodne z orzecznictwem Sądu Najwyższego, które mogę pokazać... Wyraźnie jest stara linia orzecznicza, że dowodów w sprawach cywilnych to się tak nie pomija, wniosków dowodowych, "bo sąd jest bardzo przekonany o przeciwnej wersji", to jest też we wszystkich podręcznikach. No i dlatego właśnie w tej sprawie może będzie potrzeba Sądu Najwyższego, jest to bardzo prawdopodobne: nic mi apelacja nie pomoże - także w kolejnej instancji, czyli w Sądzie Apelacyjnym, podpisywał się i podpisywało się 3 sędziów pod błędami, rażącymi, zamykanie oczu na dowody, prawda, nie widzą, jaki był stan dowodów, zameldowanie...
5:56
. . [...] [kilka niezrozumiałych słów pani adwokat]
5:57
. . - Sekundkę, sekundkę, no, więc ja po prostu bym pani potrzebował po prostu do skargi kasacyjnej i z tego względu chciałbym mieć prawnika nie takiego w ostatniej chwili, że zostały 2 miesiące i ja dopiero szukam, i przez pierwszy miesiąc znowu nie mogę nikogo znaleźć, a później, a później mówią, że jest za późno, bo nie zdążą się zapoznać, a mecenasa nie ma, np. będzie za 3 dni, prawda, i tak mi minie cały ten czas. Po prostu bardzo jest ciężko znaleźć kogoś do współpracy, kto by się zaznajomił z tą sprawą. Tu nie chodzi o to, że trzeba mieć kwalifikacje; można, może się pani uczyć na mojej sprawie, jak pani mówi, bo ja nawet sam bym sobie poradził, tylko chodzi po prostu o to prawo do skargi kasacyjnej późniejszej.
6:36
. . Mhm, jasne, ja to doskonale rozumiem, tylko - wie pan, co? - [po] prost... Mam trochę nawał innych spraw i chyba nie za bardzo będę w stanie się rzetelnie pana sprawą i prawem zająć. Także może [...]
6:48
. . - Ale, ale to [...] pani nie będzie miała czasu przyjść na rozprawę?
6:53
. . Ja, wie pan, ja mam po prostu dużo innych spraw w tym momencie zawodowych plus jeszcze osobistych.
6:59
. . - A wie pani, to nie jest taka pilna sprawa, ponieważ, jak pani mówię, generalnie chodzi o to, żeby jakiś adwokat się zaznajomił z tą sprawą i tu nie trzeba np. jakichś pism procesowych dodatkowych pisać, no, bo po prostu czekamy na rozprawę. Pojawić się na rozprawie zawsze pani może, tu dzisiaj nie oczekuję, żeby jakiejś bardzo aktywnej postawy pani postawą się wykazywała.
7:22
. . [...] [jakieś niezrozumiałe słowo rozmówcy pod koniec mojej wypowiedzi]
7:24
. . Halo?
7:25
. . - No tak?
7:27
. . Ja też tak nie mogę zrobić, że w ogóle przyjmę tylko pełnomocnictwo, pojawię się na rozprawie i nie będę, no, tutaj działać w sposób leg... w taki sposób będzie to ja pana rep...
7:37
. . - Nie, no, pani w swoim tempie... Pani by mogła... Z tytułu tego pełnomocnictwa pani w swoim tempie by się zapoznawała z tą sprawą. I tam jest bardzo dużo złożonych dokumentów, one mają wysokość pół metra. Dużo jest dokumentów na temat tego zagrożenia życia dla mojej mamy związanego z tym, że jak gdyby ktoś prześladował moją rodzinę. Mam dużo dokumentów, to są jakieś protokoły notarialne z artykułami prasowymi itd. w aktach, prawda, no, postawa prokuratury zaprezentowana w różnych tego typu sprawach. To tu konieczne jest, powiedzmy, jakby; zapoznawanie się z nimi trochę trwa, no i dlatego już jakby w swoim tempie: po prostu, jeżeli pani ma teraz dużo na głowie, no, to by pani nic szczególnie nie musiała robić, no, ale wstępnie by się pani zapoznała. Na pewno jakaś będzie apelacja w tej sprawie, bo to już widać, że sędzia mnie tak potraktował, bardzo nierzetelnie, z protokolantem mi tam protokół ustawiono, więc dlatego apelacja się szykuje, bo... A skarga kasacyjna to już w ogóle tyle jeszcze czasu upłynie do tego, że myślę, że na pewno pani będzie już, nawet przy bardzo dużym obciążeniu, mogła, mogła po prostu zacząć aktywnie uczestniczyć w tej sprawie.
8:49
. . Mhm...
8:51
. . Dobrze, wie pan, co? Też, jak panu mówię, no, trudno mi teraz się określić, czy będę w stanie przyjąć pana sprawę, czy nie. Też jest dług i niech pan jednak lepiej już niech się zajmie jakąś inną osobą, która, no, pana [...] poprowadzi.
9:03
. . - A czy pani taką osobę zna, bo jest też tak, że np. w ustawie o radcach prawnych - ja bym musiał sprawdzić, bo się interesuję tymi przepisami, jak to jest, w ogóle adwokaci są [...], no, to oczywiście może odmówić tylko z ważnego powodu, bo, jak mówi art. 28 ust. 1 Prawa o adwokaturze, tylko jest wyjątek, bo generalnie... Natomiast widziałem w prawie o radcach prawnych, w ustawie, coś takiego, że jeżeli np. odmawia udzielenia pomocy prawnej radca, to musi się postarać, np., kiedy wypowiada pełnomocnictwo, to musi się postarać, żeby dla osoby nie miało to negatywnych konsekwencji, no, więc może pani potrafi zarekomendować prawnika, który mi weźmie sprawę, bo to trzeba najlepiej (no, ja rozumiem, że ktoś może nie chce, w porządku) no znaleźć kogoś, kto w takim razie mi się podejmie tej sprawy, no, bo jednak ja tutaj jestem zupełnie dyskryminowany na rynku i jakby w gorszej pozycji niż inne osoby, które mogą z Sądu Najwyższego skorzystać. Próbować przynajmniej.
9:57
. . No i... "Niedojrzały jesteś", panu, rozumiem, "chrzań się, coś tam" mówić...
10:02
. . Dobrze?
10:02
. . - Mhm... No dobrze, to ja do pani w przyszłym tygodniu oddzwonię, tylko po prostu bardzo bym prosił uwzględnić moją trudną sytuację - to tu nie chodzi, prawda, o jakieś obce osoby, tylko o własną matkę - a sytuacja jest poważna, to to mogę zawsze pokazać i z pełną odpowiedzialnością za słowo.
10:25
. . A, no dobrze. Dobrze, oczywiście.
10:27
. . - No, bo to właśnie musi być w takim razie w przyszłym tygodniu, ale... Ale... No, no prosiłbym też spróbować, bo mam wrażenie, że to są sprawy ginące, ale to bardzo, bardzo przykre, że ludzie dla pieniędzy - nie wiem, może jakieś naciski mają albo ze swojej spółdzielni czy jakie, biurowca czy od urzędu skarbowego, bo tutaj to jest... Wie pani, że dla pieniędzy ktoś... ktoś w takie sprawy, że ludzie tracą życie, chce wchodzić, to to to jest troszkę odrażające. Mam nadzieję, że jednak pani przemyśli sprawę i może udałoby się to inaczej załatwić, tak, żeby nikt nie był po prostu bardzo nieszczęśliwy.
11:03
. . No i dobrze, oczywiście, że [...]
11:04
. . - Dobrze, to ja będę się kontaktował. Dziękuję, do usłyszenia.
11:08
. . [sygnał]

2.10.2018 godz. 16:02
0:07
. . [sygnał]
0:12
. . [sygnał]
0:15
. . Halo? Halo?
0:16
. . - Dzień dobry, czy to pani adwokat Durlej-Piotrowska?
0:20
. . Tak, dzień dobry.
0:22
. . - Dzień dobry. Proszę pani, rozmawialiśmy tak 2 tygodnie temu mniej więcej w tej sprawie, że ja potrzebuję reprezentacji i pani powiedziała, że w dniach 17-ty do 21-ego, czyli w tamtym następnym tygodniu, pani by zobaczyła, czy by się nie znalazł jakiś prawnik dla mnie. Z takiej dziedziny...
0:42
. . Mhm.
0:42
. . - ...no mam sprawę po prostu o mojej matce w szpitalu psychiatrycznym.
0:47
. . Tak, ja pamiętam pana sprawę. Już, chwileczkę... Poszukam...
0:56
. . Wie pan, co... Ja za chwilę prześlę panu SMS-em dane do pana mecenasa, który również się zajmował taką sprawą, sprawami. Od tego też jest, szpitali psychiatrycznych, także za chwileczkę to panu prześlę, dobrze?
1:12
. . - Ale, ale to wiadomo, że ten pan się zajmie czy tu np. też...
1:16
. . No deklaracji panu nie dam, no.
1:20
. . - Mhm... A to jakoś pani ustalała wstępnie, no, bo tak w Internecie to widać, że trochę jest takich adwokatów, ale później się okazuje, że jednak nie itd., więc... Że też mnie rozpoznaje przez telefon, prawda, itd., i nie chce.
1:35
. . Mhm... Tzn. wie pan, co... No gwarancji panu nie dam; wiem, że pan mecenas się zajmował takimi sprawami. No niestety nie mogłam się z nim skontaktować, także mogę panu przesłać [...]
1:43
. . - Tak tak. A pa... OK. A pani sama dlaczego by nie mogła się podjąć?
1:48
. . Proszę pana, panu tłumaczyłam, że ja, nie wiem, nie prowadziłam takich spraw, nie chciałabym się uczyć na pana sprawie i nie mam doświadczenia. Nie chcę jej poprowadzić. [...]
1:57
. . - No, ale wie pani, tutaj jest problem, że ja w ogóle to nie mam jakiegokolwiek prawnika, więc sprawa doświadczenia to jest na drugim planie, skoro ja żadnego w ogóle nawet nie mam, no, to jeśli nawet mam takiego, który... Bo to jest nietypowa sprawa; trudno wymagać, jakkolwiek...
2:10
. . Dobrze, ale wie pan, co... Ja rozmowę będę musiała [...]
2:13
. . - Wie pani, tak samo, jak np. ludzie mają jakieś... Ludzie mają jakieś sprawy o przestępstwa, które są w jakiejś tam ustawie - nie w Kodeksie karnym, tylko w jakiejś tam ustawie przepis karny - jakieś rzadkie przypadki: np. jakieś, że makler ma jakąś sprawę o przestępstwie czy coś takiego...
2:27
. . Dobrze, wie pan, co...
2:28
. . - On i tak potrzebuje też adwokata...
2:28
. . Chciałabym szybko dokończyć.
2:31
. . - No więc...
2:32
. . Ja niestety nie mogę, będę musiała pójść też na długotrwałe zwolnienie lekarskie, więc też nie chciałabym pana wystawić, źle zrobić tę pana sprawę.
2:41
. . - Ale pani jest na zwolnieniu lekarskim do kiedy?
2:45
. . Jeszcze nie wiem, ale jak pójdę, to na co najmniej rok.
2:49
. . - Mhm...
2:50
. . A mniej więcej od lutego.
2:54
. . - Mhm... No dobrze, no to prosiłbym o przesłanie kontaktu do tego innego adwokata.
3:02
. . - Halo?
3:05
. . - A co się pani stało, jeśli można wiedzieć?
3:07
. . W ciąży jestem.
3:09
. . - Słucham?
3:10
. . W ciąży jestem.
3:13
. . - Aha. Tzn. to... To w ogóle pani nie pracuje dlatego?
3:17
. . No teraz jeszcze pracuję, niedługo będę musiała pójść na urlop macierzyński.
3:22
. . - Mhm... No dobrze, no, jak pani uważa, no, ale... W takim razie poproszę o kontakt telefoniczny, no, czy jakiś tam do kogoś, kto by się zajął, no, bo to tak, że w ogóle nie ma żadnej pomocy, to tak chyba się nie powinno zostawiać klienta, że żadnej alternatywy nie ma. Tzn. wie pan, no, ja też nie jestem w stanie panu zagwarantować kogoś, kto się może, kto się na pewno pana sprawą zajmie, no. Ja mogę panu przekazać kontakt do adwokata, który moim zdaniem może się zająć, ale czy on się zajmie, czy nie, to też tego panu nie zagwarantuję.
4:02
. . - Mhm. Mhm, wie pani, no dobrze. Dobrze, to ja na ten kontakt czekam w takim razie.
4:12
. . Dobrze, dziękuję bardzo. Do widzenia.
4:13
. . - Dziękuję, do usłyszenia.

piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » wt paź 23, 2018 9:25 pm

.
Adwokat, który tłumaczył się telewizją.
(Kancelaria "Wolff i Partnerzy"; adw. Mikołaj Mrowiec. W samej kancelarii -- zanim nastąpiło spotkanie w mieszkaniu tego adwokata -- podawano, że: wszyscy na urlopie albo się nie znają na sprawach cywilnych; adw. Łukowicz miał wypadek samochodowy i ma zmasakrowaną twarz i leży w szpitalu; adw. Mrowiec rzekomo już z nimi nie współpracuje, choć na stronie www jest do dzisiaj i w kolejnej rozmowie inna osoba już mnie bez problemu z nim kontaktowała... Szczególnie ten wypadek samochodowy to "baaardzo" prawdopodobny. Aluzja to raczej do mej własnej sytuacji.)


20.06.2018 godz. 12:37
0:13
. . [sygnał]
0:16
. . [sygnał]
0:21
. . [sygnał]
0:26
. . [sygnał]
0:31
. . [sygnał]
0:36
. . [sygnał]
0:41
. . [sygnał]
0:46
. . [sygnał]
0:51
. . [sygnał]
0:56
. . [sygnał]
0:57
. . Kancelaria, słucham.
0:58
. . - Dzień dobry, chciałbym uzyskać usługę reprezentowania mnie przed sądem, przygotowywania środków odwoławczych, tzn. apelacji, skargi kasacyjnej, w mojej sprawie.
1:13
. . Sprawa cywilna, karna, administracyjna...?
1:15
. . - Cywilna.
1:18
. . A czy pan już ma wyrok sądu I instancji i chciałby pan wnieść środek odwoławczy, czy to jest...
1:23
. . - Nie, no. Na razie sprawa jest w I instancji, była pierwsza rozprawa. Sprawa jest z mojego powództwa.
1:30
. . A o czym sprawa to?
1:31
. . - Słucham?
1:32
. . A o... jaki jest przedmiot sporu?
1:35
. . - To jest taka sprawa znana trochę w administracji, dotyczy mojej mamy, która leży od stycznia 2014 r. w zakładzie opiekuńczo-leczniczym szpitala w Tworkach. I po prostu domagam się ustalenia wobec szpitala mojego prawa do prowadzenia życia rodzinnego w otoczeniu tej mojej mamy przebywającej na co dzień na wolności.
2:07
. . Mhm.
2:08
. . - Opierając się, prawda, o art. 47 Konstytucji, czyli ochronę życia rodzinnego.
2:16
. . Poproszę nr do pana kontaktowy, ja przekażę pani mecenas. [...]
2:25
. . - Nr kontaktowy pan poprosi, tak?
2:27
. . Tak.
2:28
. . - 517...
2:30
. . Tak?
2:30
. . - ...052...
2:33
. . Tak?
2:33
. . - ...014.
2:35
. . Jeszcze pana imię i nazwisko.
2:37
. . - Piotr Niżyński.
2:42
. . Dobrze. Jak pani mecenas tutaj się pojawi, ja przekażę numer i będą się z panem kontaktować. Jeżeli nie dzisiaj, to jeszcze jutro, dobrze?
2:50
. . - Dobrze. Ja bardzo proszę o oddzwonienie, bo to jest...
2:53
. . Jaki kolejny termin rozprawy jest, pan mi powie?
2:56
. . - 25-ty października. Chyba, że przesuną.
3:02
. . Od kiedy to jest w sądzie?
3:03
. . - Okręgowym w Warszawie.
3:08
. . Dobra.
3:08
. . - Bardzo mi zależy na tej sprawie. Po prostu uważam, że moja mama jest zagrożona tym, że w końcu zostanie (nawet jest prawdopodobieństwo, że zostanie) uśmiercona jakimś, nie wiem, lekiem, który w tym przypadku będzie zatruty, czy coś takiego. Po prostu w rodzinie miałem wiele takich przypadków - bardzo, bardzo podejrzanych przypadków - mam na to liczne dowody, pół metra wysokości mają te dokumenty. No widać, że po prostu jakby ktoś prześladował moją rodzinę. W tym zakresie, że ludzie w szpitalach umierają, ze 4 osoby, a 5-ta nawet nie w szpitalu.
3:40
. . Dobrze. Dobrze. To ja dziękuję panu za telefon. Raczej przekażę pani mecenas, tutaj będzie jeszcze sprawa bardzo pilna i żeby jak najszybciej się skontaktowała. Dobrze?
3:47
. . - Dobrze. Dziękuję bardzo, do usłyszenia.
3:50
. . Dziękuję bardzo. Do usłyszenia.

26.06.2018 godz. 11:54
0:13
. . [sygnał]
0:15
. . [sygnał]
0:20
. . [sygnał]
0:22
. . Kancelaria, dzień dobry.
0:24
. . - Dzień dobry. Dzwoniłem 6 dni temu około południa; po prostu ktoś miał do mnie oddzwonić a nie oddzwonił.
0:32
. . A parę ze dni... Kto przepraszam?
0:34
. . - Niżyński Piotr.
0:37
. . Moment. Może ja przekażę panią mecenas do telefonu.
0:40
. . - Dobrze.
0:42
. . Halo? Dzień dobry, Joanna Wolff przy telefonie.
0:45
. . - Dzień dobry. Ja poszukuję reprezentacji dla mojej sprawy przed sądem, z mojego powództwa, która się toczy.
0:52
. . Tak?
0:53
. . - Obecnie sąd bada dowody - jest chyba na etapie, że biegły opracowuje opinię albo go dopiero powołuje.
0:59
. . A czego dotyczy?
1:01
. . - Sprawa dotyczy mojej matki, która jest przetrzymywana w szpitalu psychiatrycznym, a w zasadzie w jego Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym od stycznia 2014 roku. I po prostu w związku z tą sytuacją i w związku z tym, że jak ja pisze do szpitala, to (żeby ją wypisać, prawda, w tym trybie ustawowym, że można żądać), to szpital mi odpowiada nieformalnie i nie poucza o możliwości zaskarżenia do sądu - bo to jest trochę tak, że ten pobyt jej...
1:32
. . Ale to jest jakaś sprawa w sądzie czy nie?
1:32
. . - ...w szpitalu... Sekundkę, sekundkę. Sprawa jest w sądzie. Ja teraz tylko wyjaśniam, że ten pobyt mojej mamy w szpitalu to jest raczej traktowany, że to jest... że on jest za zgodą, ponieważ początkowo szpital ją zabrał jakby na polecenie sądu bez zgody, a następnie po 8 miesiącach ją przeniósł na inny oddział (wypisali z tego przymusowego) i mój brat się podpisał pod tym, żeby ona tam dalej leżała. A mój brat jest opiekunem prawnym.
2:00
. . Aha.
2:00
. . - W związku z tym to jest traktowane teraz od tego czasu, że to jest za zgodą opiekuna. No, osoby (prawda) ubezwłasnowolnionej całkowicie się nie bierze pod uwagę, że ona jakąś zgodę świadomą wyraża - no i w związku z tym jakby ten tryb ustawowy trochę nie przysługuje.
2:15
. . A jest opiekunem prawnym pana brat?
2:19
. . - Tak. Tak; więc nie przysługuje trochę ten tryb ustawowy, że osoba leczona bez swej zgody... - i tu można żądać, prawda, bo... Mój brat tutaj popiera te sprawy. Natomiast ja w związku z tym wniosłem pozew przeciwko temu szpitalowi o ustalenie...
2:34
. . Mhm...
2:34
. . - ...istnienia prawa...
2:35
. . Ale jest problem, wie pan, co? To będzie problem, bo nasza kancelaria się takimi sprawami nie zajmuje.
2:43
. . - No chwileczkę, a państwo macie na swojej stronie... internetowej...
2:46
. . Był teraz aktualnie się dzisiejszego dnia wypadek.
2:50
. . - Aha, on miał wypadek teraz...
2:52
. . Miał wypadek, wie pan. I to tak, oczywiście, na dłuższy chyba, bo (przepraszam) mamy jeszcze krótkie.
2:59
. . - Ale to znaczy: nie ma pana którego?
3:04
. . Który się zajmuje sprawami cywilnymi -- między, właśnie, innymi, bo to będzie tego typu sprawa. Tymi ogólnymi, szpitalnymi itd.
3:14
. . - No... No dobrze, no to, wie pani, to jest sytuacja szczególna, ale ja widzę, że jest i pan Jacek Łukowicz specjalistą od prawa cywilnego, i pan Mikołaj Mrowiec.
3:24
. . Tak, ale to właśnie pan mecenas Łukowicz -- a pani mecenas Karolina Wolff-Leśnodorska jest na urlopie, a będzie od 1-ego. Tutaj, gdzie pan. No, wakacje to jest akurat takim terminem. Kiedy wróci pan mecenas Łukowicz (bo, kurczę, ze strony patrzy!) - nie wiem, właśnie on jest po wypadku.
3:42
. . - A ten drugi, pan Mikołaj Mrowiec?
3:45
. . On z nami już nie pracuje.
3:47
. . - Aha. A pani mówiła, że od 1-ego ktoś będzie?
3:51
. . Nie, od 1-ego to ja idę na urlop.
3:55
. . - No, to wie pani, można to trochę opóźnić, bo rozprawa jest jeszcze daleko. Ona jest w końcu października.
4:01
. . Tak, ale ja bym pole... Ja bym raczej od rodziny, takich spraw, panu poleciła klienta, tzn. adwokata.
4:08
. . - No tak, tylko jest obawa, że się nie podejmie.
4:11
. . Nie, no dlaczego ma się nie podjąć.
4:11
. . - A... A jaki adwokat, jaki numer?
4:17
. . A ja wiem?
4:18
. . - A, no, to wie pani...
4:19
. . Jest sporo w Internecie takich od rodzinnych spraw.
4:23
. . - Bo, wie pani, ja bardzo wiele szukałem i po prostu się spotykam z odmowami. Natomiast ja mówię tutaj, że państwo macie... No macie jakichś prawników.
4:31
. . Ja też! Ja jestem od karnych. Tylko od mordobicia, proszę pana.
4:35
. . - Mhm. No... No, ale to, wie pani, to każdy adwokat sobie trochę radzi ze sprawami cywilnymi...
4:43
. . O, nie nie nie. No ja już panu powiem szczerze, teraz tak zamykają dookoła, jak pan widzi i czyta w prasie. [Nie wiem, o czym to, ale pasuje do zamkniętej i od lat remontowanej drogi dookoła Sądu Najwyższego, którą się tam wchodzi.]
4:49
. . - Mhm. Aha, dobrze - czyli jest po wypadku pan Jacek Łukowicz, tak?
4:54
. . Pan Jacek Łukowicz jest po wypadku, pani Karolina Wolff jest na długim urlopie...
5:00
. . - Mhm... A kiedy się skończy ten urlop?
5:04
. . Proszę pana, trudno mi powiedzieć, bo jak na razie wzięła na miesiąc. Ona ma dzieci, więc może, może przedłużyć ten urlop.
5:12
. . - Mhm, mhm...
5:14
. . A i tak, no i to, to jest zatem...
5:17
. . - Dobrze.
5:18
. . A ten Łukowicz - naprawdę, wie pan, kiedy on wróci, muszę nawet do niego zadzwonić i zapytać, jak się czuje.
5:25
. . - No dobrze, to może nie tak długo, wie pani - może za tydzień i tyle...
5:30
. . O nie. Chyba nie podejrzewasz, wie pan, jak ma zmasakrowaną całą twarz...
5:34
. . - Aha... dobrze... No dobrze, dobrze: w takim razie ja dziękuję bardzo.
5:39
. . Zdrowia [...].
5:40
. . - Do usłyszenia.
5:41
. . Do widzenia.

29.06.2018 godz. 9:30
0:16
. . [sygnał]
0:17
. . [sygnał]
0:22
. . [sygnał]
0:24
. . Kancelaria, słucham.
0:26
. . - Dzień dobry, chciałbym się umówić na spotkanie z adwokatem Mrowcem.
0:31
. . Niestety pana mecenasa nie ma, więc może ja przekażę telefon, żeby do pana oddzwonił, bo nie wiem, jak pan mecenas jest dyspozycyjny.
0:46
. . - Mhm.
0:46
. . Czy mogę do pana uzyskać telefon?
0:48
. . - Tak. Przez telefon proszę, żeby po prostu był kontakt. I jeszcze mam pytanie, bo jest taka sytuacja, że podobno coś jest z panem Łukowiczem. Jakiś miał wypadek, chyba ma zmasakrowaną twarz... Czy to się zgadza?
1:08
. . Wiem, że będzie jakoś chyba w przyszłym tygodniu w kancelarii.
1:11
. . - A, w przyszłym tygodniu.
1:13
. . Ale... nie wiem, tak coś wspominał, że być może w przyszłym tygodniu wróci.
1:20
. . - Mhm. Dobrze, dziękuję bardzo, do usłyszenia.
1:23
. . A nie podał mi telefonu pan.
1:26
. . - Aha, to go pani nie widzi. 517...
1:28
. . Nie, nie wyświetla mi się. 517...?
1:30
. . - Tak. 517-052...
1:33
. . Tak?
1:34
. . - ...014.
1:36
. . Tak. Jeszcze pana imię i nazwisko?
1:38
. . - Piotr Niżyński. N jak Natalia, I jak Irena, Ż jak Żaneta.
1:43
. . Dobrze. Ja przekażę panu Mikołajowi.
1:47
. . - Dobrze. Dobrze, to w takim razie ja czekam, ewentualnie jeszcze ja sam zadzwonię. Dobrze, dziękuję, do usłyszenia.
1:54
. . Dziękuję, do widzenia.

2.07.2018 godz. 16:03
0:06
. . [sygnał tel.]
0:11
. . [sygnał tel.]
0:16
. . [sygnał tel.]
0:21
. . [sygnał tel.]
0:26
. . [sygnał tel.]
0:31
. . [sygnał tel.]
0:36
. . [sygnał tel.]
0:37
. . Poczta głosowa. Zostaw wiado...
1:06
. . [sygnał tel.]
1:11
. . [sygnał tel.]
1:16
. . [sygnał tel.]
1:21
. . [sygnał tel.]
1:26
. . [sygnał tel.]
1:31
. . [sygnał tel.]
1:36
. . [sygnał tel.]
1:37
. . Poczta głoso...
1:55
. . [sygnał tel.]
2:00
. . [sygnał tel.]
2:05
. . [sygnał tel.]
2:07
. . [??]
2:09
. . - Dzień dobry. Czy to adwokat Mrowiec?
2:12
. . Tak, słucham pana.
2:13
. . - Dzień dobry. Nazywam się Piotr Niżyński. Kontaktowałem się z kancelarią "Wolff i partnerzy" w piątek. Ja po prostu mam z panem porozmawiać, bo chciałbym uzyskać usługę zastępstwa procesowego i sporządzania środków odwoławczych.
2:30
. . A może mi pan coś więcej powiedzieć?
2:32
. . - Słucham?
2:33
. . Może mi pan więcej coś powiedzieć? Musi być zastępstwo procesowe, to pewnie jest wyznaczony jakiś termin już? Czy jeszcze nie? Nie ma pierwszego?...
2:40
. . - Tzn. w tej sprawie była pierwsza rozprawa, a teraz kolejna będzie 25-ego października.
2:46
. . Tak. A co to jest za sprawa?
2:49
. . - To jest sprawa, o której ja już rozmawiałem z kancelarią "Wolff i partnerzy" bodajże 20-ego czerwca. Sprawa wniesiona przeze mnie, dotyczy mojej matki, która jest przetrzymywana w szpitalu psychiatrycznym od (w zakładzie jego opiekuńczo-leczniczym)... od stycznia 2014 r. W zasadzie na początku była na przymusowym leczeniu, a później ją do tego zakładu przeniesiono za zgodą opiekuna, więc teraz jest jakby na leczeniu za zgodą opiekuna, no, ale tak czy inaczej w państwowych szpitalach - no, to to zagraża ochronie mojego życia rodzinnego zagwarantowanej w Konstytucji.
3:29
. . Rozumiem. Pan pisał ten pozew [...] do tego pozwu [...] pełnomocnik jakiś?
3:36
. . - Słucham?
3:38
. . [...]
3:45
. . - Proszę pana, bardzo słabo pana... Bardzo słabo pana słychać. Jest jakby głos zniekształcony wyjątkowo. Może pan za daleko trzyma słuchawkę czy coś takiego (np. od samochodu może idzie).
3:58
. . Nie. Nie, kruki są w kasztela...
4:00
. . - O, teraz dobrze.
4:01
. . Jest lepiej?
4:02
. . - Tak.
4:03
. . [jakby podśpiewywał] Dyrektorek!... Co odsprzedał... Pismo procesowe wrzucę do postępowania...
. . . . . . . . Czy pan je pisał? Opowiada, że jest pierwszy termin. Czy pan się miesza? Jakub przy terminie i znajdzie teraz kolejny termin w październiku. Przemyślę, jak by to widzieć. Czy możemy rozmawiać? Już pełnomocnika ktoś panu sprzedał, ktoś lepszy?...
4:22
. . - Nie nie, ja początkowo gdy wnosiłem tę sprawę, to szukałem jakiegoś pełnomocnika, ale trudno mi było znaleźć kogoś, kto by się podjął, bo jest sytuacja trudna, jest zagrożenie, ponieważ formalnie to jest leczenie za zgodą, no, ale z drugiej strony ja się domagam ustalenia, że jakby mam tutaj prawo jakoś: do prowadzenia mojego życia rodzinnego w otoczeniu mej matki przebywającej na co dzień na wolności. Tak to jest tam sformułowane.
4:51
. . Czy... jaki jest... Przed jakim sądem się to toczy?
4:54
. . - Słucham?
4:55
. . Przed którym sądem się to toczy?
4:57
. . - To jest Sąd Okręgowy w Warszawie. Więc, jak mówię, próbowałem znaleźć początkowo prawnika, ale jakoś...
5:01
. . To tam krótka gra[?].
5:02
. . - Pan chciał do jakiego, na jakiegoś innego...?
5:03
. . Sąd Okręgowy czy Okręgowy dla Warszawy-Pragi?
5:07
. . - Okręgowy w Warszawie. Ten dla lewobrzeżnej.
5:12
. . Dobrze, proszę pana. Moje... Moje honorarium z tytułu poprowadzenia tej sprawy to będzie nie mniej niż 2000 zł netto - gdzieś koło dwóch czterystu z kawałkiem. Jeżeli byłby pan w stanie, to, jak chcesz, możemy się umówić na spotkanie, że będzie jej zaburzać: jest z dokumentami zarządzenie, upoważnienie.
5:31
. . - Tak. Oczywiście. Jestem gotów taką umowę podpisać i przekazać panu sfotografowaną część akt początkową, czyli pozew, uzupełnienia oraz wezwanie świadków na pierwszą rozprawę. A dodatkowe te dokumenty, które były później - ja złożyłem bardzo grube załączniki dowodowe na wysokość pół metra. To niby tam powinien być ciężar dowodu po przeciwnej stronie, ale jeszcze swoje złożyłem, że jest zagrożone tutaj życie tej pacjentki praw... być może, no, dla mnie to jest prawdopodobne - po prostu wiele osób z rodziny miało bardzo dziwne sytuacje, to takie dokumenty dodatkowe też mam (które składałem do sądu), już na papierze w tym przypadku, bo po prostu brałem pieczątkę na kopii. Czyli ja też ustosunkowałem się do odpowiedzi na pozew i samą odpowiedź na pozew też mam na papierze.
6:20
. . Dobrze. Tyle pieniędzy byłby pan w stanie ponieść (wysokość mojego honorarium) - bo moja praca nie jest bezpłatna.
6:26
. . - Czyli pan powiedział 2000 netto.
6:29
. . 2000 netto, czyli to jest nie mniej więcej, tylko tyle po prostu netto to jest dwa czterysta z kawałkiem brutto.
6:35
. . - Tak. Tak, za... Za poprowadzenie tej sprawy w pierwszej instancji.
6:39
. . Zgadza się. Dobrze. Moglibyśmy się spotkać w piątek. Piątek, godz., podejrzewam, 10:00.
6:48
. . - Dobrze.
6:50
. . Sekretariat rudy się znajduje na ul. Wiktorskiej. To jest nazwa, prześlę panu adres SMS-em.
6:59
. . - O, dobrze.
7:00
. . Dobrze. To jest na Mokotowie. I prosiłbym, żeby pan zabrał ze sobą dokumenty.
7:07
. . - Mhm, dobrze.
7:09
. . Dobra. No to super. No to w takim razie do zobaczenia. Bez skojarzeń.
7:12
. . - Dziękuję, do usłyszenia.
7:14
. . To słyszymy?

6.07.2018 ok. godz. 16:00
[Przed rozpoczęciem nagrywania było pytanie o to, czego się domagam w pozwie. Przedłożyłem dokumenty papierowe. Rozmówca je sprawdza. Jak się okazuje, jednak nie jest zainteresowany poprowadzeniem sprawy.]
1:16
. . Żąda pan... ustalenia przez sąd... że ma pan prawo do prowadzenia normalnego życia rodzinnego...
1:24
. . - Tak, ale napisałem to też w e-mailu, że wyrzucam to słowo "normalne".
1:28
. . Mogę panu zadawać głuche pytania, tak? Tylko, że ma pan zagwarantowane w Konstytucji.
1:39
. . - Tak. Dlatego istnieje ciężar dowodu po stronie pozwanego, że ten przepis Konstytucji nie obowiązuje w moim przypadku.
1:48
. . Dobra, może załatwmy to inaczej, bo...
. . . . . . . . [Próbuje teraz, jak widać, bawiąc się w psychologa zamiast zagwarantowania mi zastępstwa procesowego w już rozpoczętej i toczącej się sprawie, szukać jakichś moich najgłębszych pobudek, żeby następnie wymyślić jakąś rzekomą inną drogę (choć w rzeczywisości w prawie nic lepszego, korzystniejszego nie przysługuje). Jest to sposób wykręcania się od świadczenia przyjęty wobec mnie przez niektórych prawników.]
. . . . . . . . Może ma pan na celu wyciągnięcie mamy ze szpitala?
1:56
. . - Słucham?
1:57
. . Ma pan może na celu wyciągnięcie matki ze szpitala czy nie?
2:02
. . - Tzn. to w dalszej kolejności. To jest niemożliwe w innym trybie, ponieważ to jest obecnie za zgodą opiekuna. Zmiana opiekuna też jest niemożliwa, ponieważ sąd jak dotąd procedował w sposób dosyć "bandycki" i po prostu jest podejrzenie. M. in. są zafałszowania protokołu - dzisiaj zgłaszam to na Policję... Nie mówię tutaj o jakichś drobnych przeinaczeniach wynikających z tego, że sąd tylko protokołuje pisemnie streszczenie wyników postępowania dowodowego (to to ja wiem, obecnie się nagrywa rozprawy cywilne od jakichś 2 lat, natomiast pisemnie tylko są streszczenia). Tu jest poważniejsza sprawa, sąd i protokolant celowo zafałszowali protokół, a następnie, gdy wniosłem o transkrypcję itd., napisano mi rzekome jakieś uzasadnienie na 1 stronkę. To nie jest uzasadnienie; z niej tylko ostatnie zdanie jest uzasadnieniem, reszta to jest przytoczenie przepisów prawa. Ostatnie zdanie brzmi, że protokół jest bardzo dobry. "Protokół jest bardzo dobry i go nie skoryguję", takie jest uzasadnienie. Tendencyjnie zadawali pytania świadkowi... Mi się zdaje, że pan mi może nie pomoże, tak?
3:12
. . Nie mogę teraz. Są środki i łaskawie proszę o nich przeczytać. Podskoczę i będzie ta sprawa, dobrze?
[dłuższe milczenie; prawnik ogląda pozew]
3:31
. . - To jest sprawa oczywiście w toku i sąd przeprowadza dowody.
3:41
. . - Niestety zadawano tendencyjne pytania świadkowi. No, tak, że wpisują się w jego rozważania, jego wypowiedzi zupełnie przeinaczając w ten sposób ich sens. Tak, żeby się łączyły w jakąś całość, która ma inny sens niż to, co mówił świadek.
4:31
. . MYŚLĘ, ŻE ZOSTANIE ODDALONA.
4:35
. . - Pan nie zna sprawy, a i tak wie pan, że kiedyś będzie oddalona (jak wszystko zależy od dowodów)? Pan już z góry wie, jakie są dowody?
4:42
. . Nie. Zastanawia mnie po prostu, że tam jakiś skandal i Policja...
4:48
. . Mam już wiedzę na temat tego, czego pan się domaga; widziałem część pozwu; pytałem o to...
4:54
. . - Pan uważa, że on nie zależy od dowodów, tylko już jest przegrany, tak?
4:58
. . Nie znam sprawy...
4:59
. . - Czyli pan ma inne zdanie niż Sąd Okręgowy oraz Sąd Najwyższy o losie tej sprawy.
5:05
. . No... nie dlatego. To nie jest bardzo możliwe (tak, jak pan powiedział, że będzie możliwe) wejść do nowej inspiracji.
5:15
. . - Tzn., jeżeli to tak będzie wyglądać, że pan bierze część [spraw], to pan tylko się...
5:20
. . No dobrze, proszę pana.
5:22
. . - ...wystawia na zarzuty dyskryminacji.
5:25
. . PRZYKRO MI ZA ZMIANĘ.
5:25
. . [przekaz podprogowy: "Klasyka w tematach!". Ja w wyniku tego wszystkiego z wypowiedzi rozmówcy zrozumiałem coś w rodzaju "Ja się nie znam na tych tematach"]
5:29
. . - Nie, to nie jest powód, że pan się nie zna, ponieważ to podlega pod Kodeks postępowania cywilnego. To nie jest sprawa, która - że tak powiem - wymaga znajomości jakichś... Wystarczą tak: Kodeks postępowania cywilnego oraz kilka przepisów Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Dosłownie ze 2: tych o zapisaniu i wypisach.
5:47
. . Dobrze, panie Piotrze. Myślę, że w sądzie dobry znak: są, kurwa, prowadzeni.
5:53
. . - Wchodzę.
5:55
. . Z góry?...
5:56
. . - Dobrze, ja panu mogę zapłacić teraz, nie wiem, czy w poniedziałek będzie. Mówię do pana, ale niestety...
6:03
. . Załoga jest [zamieszana] - PRZYKRO MI, ALE NIE ZAPŁACISZ.
6:06
. . - Pokwitowania pan daje oczywiście?
6:08
. . Popieram tego.
6:10
. . Od razu pokwitowanie, tak?
6:10
. . - DOBRZE, ALE PROSZĘ MI PRZEDSTAWIĆ TERAZ UMOWĘ, JAK TO WYGLĄDA.
6:15
. . [niestety, bynajmniej mi nic nie pokazał]
6:15
. . ZA CZYTELNE!...
6:17
. . - Hm?
6:18
. . MA PAN JAKIEŚ PRZEJŚCIA Z NASZYMI MINISTRAMI, NIESTETY WIDAĆ.
6:23
. . - Do prezentacji...
6:24
. . Mhm.
6:26
. . - Jest możliwe, że to rozszerzymy na apelację - bo już panu mówię, jaka jest sytuacja. Sąd zlecił te 2 pisma, które tutaj prezentuję (w których 95% objętości to są dowody), zwrócić - z tego względu, że pierwsze 20 kartek, czyli mniej więcej dotąd, to są polemiki prawne. Czyli dotąd są polemiki prawne, a tu już są nowe ogólne wnioski dowodowe. Z tego względu [zwrócono] tamto pismo złożone z dowodów, iż mojej mamie grozi po prostu, że ją zamordują. Ja nie mówię, że to jest jakieś pewne w tym stopniu, że ja zarzucam coś temu szpitalowi, że robi przestępstwo (w ostateczności mógłby być winny np. jakiś zakład produkujący leki, zagraniczny, nie wiem nawet, który lek), w każdym razie wszystko wskazuje, że po prostu wiele osób z mojej rodziny było najwyraźniej prześladowanych w ten sposób, że - ktoś zaplanował ich śmierć w odpowiednim momencie...
7:16
. . Tak, wysoki sądzie. Wie pan, na czym ta sprawa... (A podejrzewam, że jest sprawa fatalna... Zgadza się pan?) Adwokat lub radca prawny prowadzi pozew w sprawie w pana imieniu i... on podejmuje kroki. Czytaj więc: odczep się pan (z uwagi na to, że ty chcesz, kurwa, być leczony). Pech!
7:35
. . - Tzn. nie nie: nie ma takiej zasady, bo sprawa może być...
7:39
. . Temat!
7:39
. . - Sekundkę, sekundkę. Sprawa może być prowadzona nawet przez kilku prawników. Np. mam taką sprawę za granicą, że jest 1 osoba reprezentowana przez trzech. Bo po prostu takie rzeczy się zdarzają. Z różnych firm! I po prostu ja... Oczywiście pan ma wolną rękę i ode mnie nie przyjmuje wytycznych, natomiast również, jakbym [chciał] jeszcze jakiś dowód w pozwie, no to... to nawet sąd dopuszcza takie pisma [bezpośrednio od strony] i nie chcę mieć jakichś pretensji, tylko tak będzie po prostu dlatego, że...
8:14
. . Nie. Kodeks pozwoli.
8:17
. . - Psychiatryczne, to przecież pan się nie obrazi, jeżeli ja po prostu jakieś jeszcze dowody wezmę.
8:20
. . Nie.
8:22
. . Współpraca między pełnomocnikiem a klientem opiera się na zaufaniu. Więc jeżeli ma być tak, że mam jakieś znaki od pana ze skrzynki...
8:32
. . - Ale sekundkę: żaden dowód, jaki ja złożę, nie zaszkodzi tej sprawie z tego względu, że ja nie mam dowodu na temat złego stanu zdrowia mojej mamy. Ja mam same dowody przeciwne oraz dowody takie ogólne na temat tego, że [bycie] w szpitalu w przypadku mojej rodziny to nie jest dobre rozwiązanie. W związku z tym, no, jeżeli pan tutaj po prostu... Tzn. chodzi mi o to, żeby nie było jakichś kontaktów z administracją [skarbową zapewne] na takiej zasadzie, że pan mówi, że pan podziela pogląd, że ja w związku z tym [istnieniem pełnomocnika] jestem wykluczony z części moich praw tak, że ja nie mogę złożyć wniosku dowodowego, i pan będzie mi uzasadniać prorządowo. Oczywiście: dochodzimy do wspólnego stanowiska, że to [na co ostatecznie się zdecydujemy] jest korzystne, natomiast [chciałbym], żeby to było oparte na uzasadnieniach i rozmowie.
9:13
. . No będzie tak. I zgodnie z prawem przyjdzie urząd do ministra. Jeżeli pan będzie pisał te teksty, to ja i tak to wyprostuję. Chce pan mieć sprawę - ja panu nic nie powiem...
9:27
. . - Pan mi doradza, ale oczywiście mojego prawa to nie wyłącza.
9:31
. . Jeżeli pan złoży taki wniosek, to wtedy ja wypowiem panu pełnomocnictwo w tej sprawie.
9:36
. . - Nie, to to jest nielegalne, ponieważ może adwokat tylko zawrzeć takie...
9:42
. . Przepraszam, wnieś pozew!
9:44
. . - Adwokat może wypowiedzieć pełnomocnictwo, jest to uregulowane w prawach o adwokaturze [p. kodeks etyki adwokackiej].
9:48
. . Tylko tu.
9:48
. . - Jeżeli występuje różnica zdań, to jeszcze nie uniemożliwia zastępstwa procesowego na rozprawach, na przykład, sporządzania środków odwoławczych, bo... Czasem się zdarza jakaś różnica zdań, że uparty i sobie sam zaszkodzi, ale to mimo to jakoś troszkę pomagać mu trzeba, a nie zupełnie demonstracyjn...
10:07
. . [chyba dalej opowiada o tych wnioskach dowodowych, "małpując" klienta]
. . . . . . . . . . "A dla mnie ważne są tematy. Nigdy tego nie pojmę!"
10:11
. . [ciągnę kwestię wypowiedzenia pełnomocnictwa]
. . . . . . . . . . - Więc (jeśli to nie jest czytelne) w ten sposób jest chyba nielegalne to.
10:15
. . PRZYKRO MI, NIE MASZ FARTA. Tym pozwem - chyba ZAJMĘ SIĘ TU...
10:19
. . [głos postronnej osoby] Nagrane!
10:20
. . - No, dobrze, to będzie sprawa na Policji i w sądzie w tej sprawie.
10:23
. . To się nie udaje.
10:24
. . - [ironia] Tak tak; naczelnik zrobi tutaj... To jest ważna sprawa. Urzędy skarbowe nasyłają - ustawili, że jest szantaż naczelnika. O nich tematy padają; raczej taki jest problem. I po prostu, no, nie jest pan pierwszą osobą, która w ten sposób podchodzi do tematu (bo to chyba na podstawie tematu; czasem [chyba też] tam dzwonią i podają mój nr telefonu, na którego czeka osoba). No, w związku z tym, rozumiem, pan ma "gdzieś" ten problem. Mam nadzieję, że jak wszyscy mi odmawiają, to [jest to] chyba nielegalne.
10:51
. . Ale oczywiście, że legalne, to nie są sprawy lekarza.
10:56
. . [podszept w tle, w rodzaju przekazu podprogowego - to nie głos prawnika]
. . . . . . . . . . "Fajne królestwo w sprawie. Tutaj jest Warszawa!"
10:59
. . Chyba.
11:00
. . - Więc po prostu... Wie pan, bo - jak to później często się zdarza - no jest sprawa sądowa. To nie jest tak tylko, że Policja, tylko, no, rozważam sprawę po prostu o wykroczenie. No, Policja będzie w sprawie zawiadomiona.
11:20
. . - Bronię się.
11:22
. . Bo to jest nielegalne. No chyba tak.
11:24
. . - To jest ważne, dlatego, że ja straciłem 5 dni pracy. Najpierw w poniedziałek rozmawialiśmy; w piątek, przepraszam, jest godzina 13-ta, muszę na nowo szukać adwokata. W tej rozmowie mówił pan, że można spisać umowę, to tylko od mojej woli zależy... Pokazany jest pozew przez e-mail. Pan mówi, że jest nieczytelny, a to się nie zgadza - co [poszło] przez e-mail, ja mogę zaprezentować, jeśli już, każdemu. Dlaczego w związku z tym w takiej sytuacji tyle dni opóźnienia pan mi wprowadził, jakby wcale nie wierzył, że ten pozew idzie bezwarunkowo do podjęcia się zastępstwa.
12:01
. . Będzie sprawa, o Jezus...
12:03
. . W związku z terminem [dopiero] [to już może przekaz podprogowy] nawrócenie.
12:05
. . - Ta rozmowa jest na temat Kościoła, a pan tu przez cały rok, bo pan chyba... chyba... "Tak, wiesz, reprezentację zrobię. Idzie nawrócenie".
12:12
. . Ja mogę przyjąć jakąś umowę do prowadzenia, ja przyjmuję umowę do prowadzenia, że po pierwsze nie ma żadnych kwestii uprawnienia.
12:20
. . - Czego?
12:21
. . Nie ma pan upoważnienia, czyli... Wie pan, co to jest upoważnienie? Do reprezentowania pana w tej sprawie. Po drugie zanim cokolwiek przyjmę, jakąkolwiek sprawę do prowadzenia, to muszę się zapoznać.
12:34
. . - Wysłałem panu w e-mailu!
12:35
. . Tak, jak panu powiedziałem [...] [tu wszedłem w słowo]
12:36
. . - To, że jest nieczytelny, to nie jest raczej prawda, ponieważ jest oczywiście widoczny i zaprezentuję go kiedyś, jak on wygląda. No i tyle.
12:44
. . Chodzi właśnie o tę sprawę.
12:45
. . - ...jeżeli pan mówi, że przegrałem w sądzie, to znaczy, że rozmawiał pan z agentami...
12:48
. . Panie Piotrze. Panie Piotrze, a my mamy co robić.
12:50
. . - To jest nie pierwsza sprawa. To nie jest kwestia podejrzenia...
12:52
. . Wybacz, że ci "masaż [tylko] zrobię" i to jest już...
12:54
. . - Ja chyba przez telefon panu podałem przedmiot pozwu.
12:56
. . Dobrze. Nie będę z panem dyskutował na ten temat. Dla mnie jest część dokumentów nieważna. No i czekamy, aż pan przyjdzie...
13:02
. . - Przez telefon nikt mi nie podał, że pan nie dowidział pozwu.
13:05
. . "NIE BIERZ TAKIEGO!"
13:06
. . - Dlatego w związku z tym aż byłem w szoku, że nie ma co poradzić. Następnie (tylko na podstawie tego przepisu, że...) jest spojrzenie takie, że jak nie, to tu chyba nielegalnie PAN MI TERAZ ODMAWIA...?
13:21
. . PRZYKRO MI.
13:22
. . - No dobrze, ale chodzi mi o powód, bo pan mi podał... Na razie pan tego nie chce zrobić. Pan podawał powód, że sprawa jest już przegrana. Wykazałem panu, że tak nie jest, ponieważ Sąd Okręgowy przeprowadza dowody celem ustalenia zasadności powództwa. Również Sąd Najwyższy ma podejście, że tego typu sprawy zależą od dowodów, a nie są zab... Nie z przyczyn jakichś tam prawnych.
13:47
. . PANIE PIOTRZE, NIE MOGĘ PANU POMÓC.
13:50
. . - Czyli nie ma pan powodu, jakiegoś ważnego?
13:51
. . No dobrze. Nie! Że tak powiem.
13:55
. . [półszeptem] Telewizja!
13:56
. . - Słucham?
13:56
. . "Telewizja myśli, że".
13:59
. . ŻEGNAM!
14:02
. . - Nawet nie wyjaśnił mi pan powodu.
14:05
. . ŻEGNAM.

piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » wt paź 23, 2018 9:49 pm

.
Adwokat, u którego odmawiano mi zupełnie nonsensownie.
(Kancelaria dr Iwony Zielinko; "adwokat od spraw beznadziejnych", w tym, wedle reklamy na www, od ochrony przed zamknięciem w szpitalu psychiatrycznym.)


18.06.2018 godz. 14:00
0:16
. . [dźwięk operatora] Po sygnale nagraj wiado...
0:36
. . [sygnał]
0:41
. . [sygnał]
0:46
. . Halo?
0:47
. . - Dzień dobry, czy się dodzwoniłem do adwokat Zielinko?
0:51
. . Tak, do kancelarii, tak.
0:54
. . - Dobrze. Ja chciałbym uzyskać reprezentację przed sądem w 2 instancjach i przed Sądem Najwyższym. Państwo się zajmujecie sprawami cywilnymi, prawda?
1:08
. . Proszę pana, niech pan mi powie [...]
1:18
. . - Przepraszam, słabo słyszę, można jeszcze raz powoli?
1:22
. . Cy...
1:24
. . - Tak?
----
1:33
. . - Przepraszam, rozłączyło nas, ponieważ...
1:36
. . [...]
1:45
. . Skąd pan dzwoni?
1:47
. . - Jestem osobą prywatną. Mam...
1:50
. . Skąd pan dzwoni?
1:51
. . - Skąd dzwonię? Z Warszawy.
1:54
. . Dobrze. Czego sprawa dotyczy, tak w 2 zdaniach?
1:57
. . - To jest sprawa cywilna...
2:00
. . [...]
2:01
. . - Tak tak. Jest to próba obrony przed zakładem opiekuńczo-leczniczym, ochrony życia rodzinnego przed ingerencjami ze strony państwa. Jest tam wymienîony art. 47 Konstytucji.
2:13
. . Proszę pana...
2:14
. . - Po prostu moja mama w szpitalu psychiatrycznym jest przetrzymywana.
2:17
. . Pan już musi zakończyć.
2:19
. . - Słucham?
2:20
. . Ostatni wyrok proszę powiedzieć, czy to pierwszy szósty był ostatniego roku? ["Czy ostatni wyrok to był na dzień dziecka?"]
2:25
. . - Wyroku na razie nie było.
2:27
. . A gdzie jest sprawa aktualnie?
2:30
. . - Sprawa, no, jest taka, że wniosłem pozew przeciwko zakładowi opiekuńczo-leczniczemu...
2:36
. . A gdzie wniósł pan ten pozew?
2:38
. . - Yyy... słucham?
2:40
. . Do jakiego sądu?
2:42
. . - Wniosłem do Okręgowego w Warszawie. On się toczy, była pierwsza rozprawa.
2:47
. . To po co tu pan do nas dzwoni?
2:49
. . - No, bo potrzebuję reprezentacji w sądach dwóch instancji i przed Sądem Najwyższym.
2:54
. . Dobrze. Dobrze, proszę pana. Kto pozew pisał?
2:59
. . - Słucham?
3:00
. . Kto pisał pozew?
3:03
. . - Tzn. napisałem ja, taki krótki.
3:07
. . Mhm. A dlaczego pan adwokatowi tego nie zlecił?
3:12
. . - No, wie pan, bo sprawa była pilna, a ja często mam problem ze znalezieniem adwokata, bo oni mówią, że się nie specjalizują w czymś tam itd. Pewnie urząd skarbowy ich zniechęca czy coś takiego.
3:23
. . Nie, proszę pana, jak pan ma pieniążki, to znajdzie pan w końcu, prosto, tak, jak lekarza...
3:31
. . - No tak, tak powinno być! Tak, jak w Prawie o adwokaturze.
3:34
. . Trzeba poszukać, proszę pana. Ktoś tam się nie znajdzie, więc pytam, wie pan... Bierze pan Internet i znajduje pan... Odszkodowania czy coś tam w sądzie. Tylko może... Pan ma te środki finansowe?
3:48
. . - Ja mam środki finansowe. To jest sprawa o ustalenie, nie o odszkodowanie.
3:53
. . No to, co by nie było, to pytam, czy pan ma na to gotówki? Tak? Ma pan gotówkę na to?
3:58
. . - No mam, no, ale oczywiście zależy to od... na ile odległe są państwa stawki od tych z rozporządzenia ministra.
4:05
. . Nie wiem, proszę pana. Nas to w ogóle nie interesuje, bo to są głodowe stawki, no.
4:09
. . - Może nie.
4:11
. . Wie pan, tzn. dzwoni pan do kancelarii, tu są doktorzy prawa, którzy nie pracują za stawki jakieś tam z rozporządzenia ministra [o stawkach minimalnych]. Wie pan, ja panu coś powiem: jak pan to zło...
----
Telefon się rozładował i wyłączył. Minęło trochę czasu zanim nagrywanie zostało wznowione.
----
4:40
. . [sygnał]
4:46
. . Kancelaria?
4:47
. . - Dzień dobry. Przepraszam, rozłączyło mnie, bo telefon był zupełnie rozładowany. Musiałem go naładować. A dzwoniłem w tej sprawie, że chciałbym po prostu przekazać sprawę sądową.
5:01
. . Wie pan, ale ciężko pana zrozumieć, bo pan tak mówi, że finansowo nie powiedział. A to trzeba się przygotować, bo zadzwonił. Krótko, na temat, po żołniersku, żeby się nie męczyć godzinną pracką, tylko poproszę: czego pan oczekuje, proszę pana? Bo ja nie bardzo wiem, o co pan występuje w tym pozwie. No trzeba by to powiedzieć tak, żeby druga strona zrozumiała.
5:24
. . - Mhm.
5:26
. . Słabo widzimy, co z tym pozwem, no.
5:29
. . - No więc...
5:30
. . O co pan występuje w tym pozwie, czego pan się... O co pan walczy?
5:33
. . - Dobrze. Pozew jest o ustalenie istnienia prawa do prowadzenia życia rodzinnego w otoczeniu mej matki przebywającej na co dzień na wolności. A po prostu przetrzymywana jest obecnie w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Powołałem się tam jeszcze na art. 47 Konstytucji: ochrona życia rodzinnego przed ingerencjami.
5:58
. . Proszę pana, takie rzeczy, jak pan to zrobił, to musi pan teraz ciągnąć. Ja się nie dziwię, że adwokaci nie chcą. Bo to nie jest dla pana pismo, żeby pan... To jest bardzo trudna sprawa i to naprawdę dla dobrego adwokata. Dlaczego pan tak nasmarował coś... Tj. w ogóle to, co pan mówi, to jest... Jeszcze raz... Zróbmy to, no... Nie od jakichś procesów... No pan może sobie dzwonić, dziesiątkę można wydać i dzwonić. Jest pytanie, czy coś z tego wyniknie, no. Teraz pan dzwoni...
6:26
. . - Ale, wie pan, tego się nie da inaczej niż procesem załatwić, bo na przykład...
6:30
. . Jak pan jest świetnie...
6:31
. . - Ale... a mogę coś powiedzieć?
6:33
. . Nie, proszę pana, ja nie chcę tego słuchać, bo to, wie pan, głowa mnie rozboli. Proszę pana, jak pan [...], naczytało się ludzie paragrafów i myślą, że to jest... Wie pan, co się liczy w tym zawodzie? Doświadczenie. Chodzenie po salach sądowych. Doświadczenie procesowe, a nie czytanie paragrafów, o! My nie chcemy takich spraw, wie pan, żeby z panem dyskutować na takim poziomie. Sorry. No, dziękuję!
6:57
. . - No, ale dlaczego, dlaczego? To pan mi odmawia?
----
Rozmówca zerwał połączenie. Zestawiam nowe.
----
7:20
. . [sygnał]
7:21
. . Proszę pana, nie zajmiemy się tym i pan niech nie myśli [...]
7:24
. . - Ale to pan mi mówi, a chciałbym to usłyszeć od pani adwokat, jeśli mogę.
7:28
. . Ale proszę pana, nie zajmujemy się takimi sprawami.
7:30
. . - To jest nieprawda. Państwo macie na swojej stronie internetowej.
7:33
. . Ale czas, nieczęsto mi się zdarzają...
7:34
. . - A poza tym to nie ma żadnego... zerowe ma znaczenie, czy się państwo zajmujecie. Adwokat się musi podjąć tak czy owak.
7:38
. . Będziemy się tym zajmować, proszę pana. Dziękuję, do widzenia.
----
Rozmówca zerwał połączenie.
----
7:58
. . [sygnał]
8:03
. . [sygnał]
8:04
. . Poczta głosowa. Zostaw wia...
9:41
. . [sygnał]
9:45
. . Poczta głosowa. Zostaw wiadomość po sygnale.
10:01
. . [sygnał]
10:06
. . [sygnał]
10:11
. . [sygnał]
10:16
. . [sygnał]
10:21
. . [sygnał]
10:23
. . Tak?
10:24
. . - Dzień dobry, chciałbym się umówić na spotkanie z panią adwokat.
10:29
. . Tak. Z panem już rozmawiałem, tak?
10:31
. . - Słucham?
10:32
. . Rozmawialiśmy wcześniej.
10:34
. . - No, rozmawialiśmy, no, ale nie doszliśmy do końca i to tak pan osobiście mówił.
10:38
. . Ale ja ich nie lubię [...] ocieplimy[?], nie chcę już z panem rozmawiać. Rozumie pan? Do widzenia.
10:44
. . - Ale to pan osobiście, a ja chciałbym z panią adwokat się spotkać.
10:46
. . Tak, ja tutaj jestem, ja tu o tym decyduję. Ja tu o tym decyduję. I nie chcemy. Proszę nie nękać nas już.
10:52
. . - Ale adwokat się nie może tak izolować, bo on jest od obsługiwania klientów.
10:56
. . Nie, proszę pana, nie.
10:57
. . - Tak, dokładnie.
10:59
. . Nie może! Może! Proszę pana, nie prowadzimy takich spraw [...]
11:02
. . - Ale to pan mówi, a nie adwokat. Ja chciałbym, żeby adwokat się opowiedział.
11:06
. . Ale to, co pan chce, to mało ważne - więc proszę pisać lojalnie te... Nie przeszkadza[ć] mi w pracy, bo więcej nie będę od pana odbierał. Do widzenia.

piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » wt paź 23, 2018 10:12 pm

.
Radca prawny, który wkrótce po odebraniu telefonu powiedział mi "właśnie przyszedł gwiazdor!" oraz "to mogę już protestować" (czy to nie o tych skargach do SN? albo o tej odmowie obsługi?...).

Ponadto w sprzeczności sam ze sobą 12.09.2018 raz mówił, że nie prowadził spraw z ochroną zdrowia psychicznego (1:36), jednakże w tej samej rozmowie potem mówił, że prowadził naprawdę wiele takich spraw (9:07). Twierdził(a) też, że decyzja już zapadła: sprawa nie będzie prowadzona (1:36); jednak i tak chciano ode mnie wyciągnąć 500 zł. Ponadto dziwnym trafem jest właśnie na urlopie zdrowotnym (p. końcówka rozmowy). Najsensowniejsze spośród wyjaśnień pada w tej ostatniej rozmowie (12.09.2018), w chwili 8:04: "Proszę pana, jest Rosja!" oraz 8:50: "Też idziemy -- 'wydział'..." (tak się mówi o karze więzienia: "idzie się" do więzienia, przecież...).
(Radca prawny Aleksandra Strynkiewicz.)


20.06.2018 godz. 15:39
0:14
. . [sygnał]
0:19
. . [sygnał]
0:24
. . [sygnał]
0:28
. . Halo oczywiście, słucham?
0:29
. . - Dzień dobry, dzwoniłem w sprawie mec. Aleksandry Strynkiewicz...?
0:34
. . Tak, dzień dobry panu, przy telefonie.
0:36
. . - Dzień dobry! Chciałbym uzyskać usługę zastępowania mnie w sądzie oraz sporządzania środków odwoławczych. Wniosłem pozew do sądu i była pierwsza rozprawa.
0:52
. . Mhm?
0:52
. . - Niedawno właśnie. Po prostu chciałbym się dowiedzieć, czy pani się podejmuje spraw obecnie, czy ma pani czas (mam nadzieję, że tak).
1:06
. . Więc mogę już protestować! Proszę w górę!
1:08
. . - Słucham?
1:10
. . Jaka to jest sprawa niech mi pan powie.
1:12
. . - A, to jest... To jest sprawa taka, że (wie pani) dotyczy szpitala psychiatrycznego i zakładu opiekuńczo-leczniczego, w którym moja mama przebywa od stycznia 2014 r. Jest pozew o ustalenie.
1:32
. . O ustalenie czego?
1:34
. . - Istnienia prawa wynikającego z art. 47 Konstytucji do prowadzenia życia rodzinnego w otoczeniu mej matki przebywającej na co dzień na wolności.
1:48
. . Mhm... Właśnie przyszedł gwiazdor! To ja panu prześlę zaraz SMS-em adres e-mail. I będę prosiła, żeby pan mi przesłał skan tych dokumentów i ja panu powiem, czy się podejmę, czy nie.
1:55
. . - Ja mogę fotografie przysłać, tylko nie chciałbym, żeby pani mówiła, że tutaj są jakieś 2 stanowiska w ogóle... Musiałbym sprawdzić, jak to jest w ustawie o radcach, ale wiem, że u adwok... To jest w ogóle też standard w całym biznesie... Ponadto jest w Prawie o adwokaturze, że się adwokaci powinni spraw podejmować, a nie -- że tak powiem -- co rusz to częsty przypadek, że się jednak nie podejmie, bo nie jego specjalizacja itd. No, to takie rzeczy to ja myślę, że są nielegalne i podlegają zgłoszeniu na Policję, prawda, że
człowiek...
2:29
. . I ja słucham.
2:29
. . - ...nie może znaleźć adwokata i szuka tygodniami, i co jeden, to odmawia. To to nie jest chyba legalne.
2:34
. . To jest... No, niestety, wie pan, to nie jest nielegalne w ten sposób. To wygląda w ten sposób, że po prostu nie wiem, jak... Jeżeli pan nie wystąpił o pełnomocnika z urzędu, to proszę potem próbować. Wie pan, na wolnym rynku to może każdy panu odmówić prowadzenia sprawy, to nie jest tak, że mamy przymus przyjmowania spraw.
2:49
. . - No, wszędzie w biznesie na pewno jest taki obowiązek, w firmach usługowych. To wynika z zakazu dyskryminacji, że, prawda, nie można wziąć sobie 1 osoby na przykład [takiej], że patrz, jej nie obsługują u wszystkich -- tak? No, jest artykuł w szczególności w kodeksie wykroczeń: 138, no, aczkolwiek... Aczkolwiek nie wiem, jak to jest w przypadku radców prawnych (wiem, że jest art. 28 ust. 1 Prawa o adwokaturze), ja to jeszcze sprawdzę, no, bo (wie pani) jeżeli pani od razu mówi, że pani musi się zastanowić, czy poprowadzi, czy nie, no, to to już wygląda tak, jakby to było uzgodnione z jakąś administracją państwową czy coś takiego, że wszyscy...
3:30
. . Dobrze, proszę pana, to zróbmy... To w takim razie: tak tak, to, co jest w raporcie -- poszuka innego pan radcy, dobrze?
3:34
. . - Nie, ale dlaczego ja mam sobie poszukać kogo innego?
3:36
. . Bo ja... Bo ja nie przyjmuję tej sprawy do prowadzenia.
3:39
. . - A dlaczego?
3:41
. . Pan żartuje. No, wydaje mi się, że nie mamy rady dla żartu pracować.
3:44
. . - Ale, nie nie, ja jestem bardzo skłonny, tylko po prostu mówię, z czym się spotkałem na rynku w wielu przypadkach. Ja nie mówię, że w pani przypadku się spotkam z taką odmową niezasadną.
3:52
. . Ale [...] Dla pana nie powalczy ktoś, kto ma pana reprezentować, no, jeżeli nie przejrzy dokumentów.
4:00
. . - No, no przyślę, przyślę pani te dokumenty.
4:02
. . No, więc poprosiłam. No, ja prześlę panu adres e-mail i bym prosiła o skany, wtedy się umówimy na kontakt telefoniczny.
4:07
. . - A adres e-mail jest jaki? Kancelaria et kancelaria myślnik strynkiewicz kropka PL?
4:13
. . Tak. Dokładnie tak.
4:14
. . - No, no dobrze, to ja pani przyślę oczywiście. No, mam nadzieję, że pani do tego podejdzie, jak należy, czyli tak, żeby pomóc. Od razu uprzedzam, że w tym przypadku tu chodzi o życie mojej mamy, które jest zagrożone, ponieważ wiele osób z mojej rodziny, no, zostało prawdopodobnie uśmierconych w szpitalu. Jakiś lek był zatruty w ich przypadku. I nie tylko to widać w 4 przypadkach, gdy ludzie mieli po prostu ustawione daty zgonu -- np. względem daty urodzenia, że ktoś żył okrągłą liczbę dni (19600 dni) jakby (innymi słowy 2800 tygodni, równo co do dnia), ktoś tam jeszcze umarł w inny sposób, że miał cyfry urodzin i śmierci 123456, takie zrobione, itd. -- w dodatku jeszcze prasa w przeddzień tak pisała, jakby z góry było wiadomo, że tutaj jakaś zmowa kryminalna jest. Czyli po prostu wiele osób, 4 osoby z rodziny w ten sposób mi w szpitalach zginęły; ja to mam udokumentowane, mam dokumentację na wysokość pół metra, tyle dokumentów. Po prostu teraz zagrożone jest życie mojej matki, którą znowu przymusowo się trzyma w szpitalu. Dlatego mi szczególnie zależy na tym, żeby udało się coś zrobić w tej sprawie, żeby mnie nie odsyłano do innych pozornie przysługujących możliwości prawnych, które w rzeczywistości nie przysługują, bo tutaj to jest leczenie teoretycznie dobrowolne, bo opiekun podpisał prawny mojej mamy, która jest ubezwłasnowolniona, żeby dalej ją trzymano w tym szpitalu -- no, ale, ale to nie jest dobre. I dlatego jest walka w sądzie. No, mam nadzieję, że pani mi pomoże, biorąc zwłaszcza pod uwagę, jak ważny tutaj interes jest zagrożony. Dlatego przyślę to pani e-mailem jeszcze dzisiaj. W jakim terminie będę mógł oczekiwać odpowiedzi?
5:59
. . Myślę, że do końca... Do końca przyszłego tygodnia.
6:01
. . - Przyszłego tygodnia aż?
6:03
. . Tak. Tak.
6:04
. . - No dobrze. Dobrze, w takim razie dziękuję bardzo, do usłyszenia!
6:07
. . Do usłyszenia, pozdrawiam.

11.09.2018 godz. 11:27
0:05
. . [sygnał]
0:10
. . [sygnał]
0:15
. . Tak, słucham?
0:16
. . - Dzień dobry, czy rozmawiam z panią Aleksandrą Strynkiewicz?
0:20
. . Tak, dzień dobry, przy telefonie.
0:23
. . - Dzień dobry. Ja widziałem na pani stronie internetowej, że pani się prawem rodzinnym też zajmuje?
0:28
. . Tak, jak najbardziej.
0:31
. . - Dlatego ja się skontaktowałem z panią w czerwcu, 20-ego czerwca, w tej sprawie, że chciałbym uzyskać reprezentację. No, uzgodniono, że dalej powinno to być przez e-mail chyba. 21-ego czerwca wysłałem maila, w którym było widać, jakie są akta sprawy sądowej, w której ja potrzebuję reprezentacji.
0:57
. . [kaszlnięcie] Może umówmy się, jest radca teraz w sądzie... Czy możemy się umówić na apelację, no, jak ja będę w kancelarii, dobrze? Bo dzisiaj to [...]
1:05
. . - O której godzinie? Dobrze.
1:10
. . Może (wie pan, co) umówmy się na telefon w godzinach jutro porannych, dobrze?
1:13
. . - Jutro rano, tak?
1:15
. . No. Bo ja jeszcze mam klientkę; i do sądu; jeszcze mam inne spotkanie -- więc prosiłabym o telefon w godzinach jutro koło 9-ej.
1:22
. . - O 9-ej? A można trochę później, 11-ta na przykład?
1:25
. . Można. Można, nie ma problemu.
1:27
. . - Dobrze.
1:28
. . Jedno życie koło sądu, słyszałam.
1:29
. . - Dobrze, to ja tylko przypomnę, że może również w międzyczasie pani w międzyczasie będzie w kancelarii, a później wyjdzie, bo 20-ego...
1:35
. . Tak?
1:35
. . - ...czerwca rozmawialiśmy przez telefon, 21-ego czerwca wysłałem e-mail.
1:39
. . Dobra, to jesteśmy umówieni.
1:40
. . - Ja się nazywam Piotr Niżyński.
1:43
. . Dobrze, ja se podejrzę. Dziękuję uprzejmie, do usłyszenia.
1:45
. . - Dziękuję, do usłyszenia.
1:47
. . [krótki sygnał]

12.09.2018 godz. 13:27
0:05
. . [sygnał]
0:10
. . [sygnał]
0:15
. . [sygnał]
0:19
. . Aleksandra Strynkiewicz-Kondracka, tak, słucham?
0:22
. . - Dzień dobry, czy jest pani radca Aleksandra Strynkiewicz?
0:26
. . Aleksandra Strynkiewicz-Kondracka, tak, słucham?
0:29
. . - Czy... Czy pani radca, pani Aleksandra Strynkiewicz?
0:33
. . Aleksandra Strynkiewicz-Kondracka, tak, słucham?
0:36
. . - Dzień dobry! Chciałbym nawiązać do rozmowy naszej wczorajszej. Powtarzam: Piotr Niżyński, dzwoniłem w sprawie, no, takiego e-maila już starego z końca czerwca tego roku; chodziło tam o moją matkę w szpitalu...
0:53
. . Niech pan sobie... Nie nie, tutaj się (myślę) chroni tą sprawę, natomiast, tak, jak mówię...
0:58
. . - Przepraszam, można wolniej?
0:59
. . - Przepraszam, można wolniej, bo ja nie mogę zrozumieć?
1:02
. . Nie, pan opiekuje się tą sprawą, rozmawialiśmy sobie na ten temat, natomiast tutaj nie-nie porozumieliśmy się w sprawie warunków współpracy, bo jest...
1:09
. . - Nie, nie było tak. We wtorek pani powiedziała, że nie ma pani...
1:13
. . Miesiąc!
1:13
. . - ...aż do tego-i-tego. Pani jest poza kan... Że pani jest poza kancelarią, pani powiedziała; potwierdziliśmy, że pani prowadzi sprawy rodzinne; i potem (jak dzwonię): że jest pani -- nie wiem, czy poza kancelarią, czy poza komputerem, prawda, pocztą -- w każdym razie: że pani sprawdzi tę pocztę [...]
1:30
. . Tak [...]
1:31
. . - ...i żebym ja zadzwonił jutro. Bo ja tam nie miałem odpowiedzi na mój e-mail.
1:36
. . Tak, my rozmawialiśmy telefonicznie z panem, bo... Bo... Jeżeli chodzi o tą naszą tę korespondencję, ja se przypomniałam tę sprawę -- ja się nie podjęłam prowadzenia tej sprawy, więc jestem też tutaj i tą decyzję podtrzymuję. Nie czuję się kompetentną do prowadzenia tej sprawy. Nie zajmuję się sprawami, kwestiami jakby ochrony zdrowia, to są już kwestie...
1:54
. . - Ale... Ale dlaczego pani powiedziała tylko o tych kwestiach zdrowia?... Ja tutaj nie widzę problemu zdrowotnego, właśnie w tym rzecz...
2:00
. . Mm...?
2:01
. . - ...tylko ja tutaj widzę problem z prawem człowieka do ochrony życia prywatnego i rodzinnego; tylko raczej, raczej -- jeśli już -- to jest ten temat. No pani się zajmuje prawem rodzinnym, dobrami osobistymi...
2:13
. . No zajmuję.
2:14
. . - ...także, no, no ten temat chcę właśnie ustalić. Chcę ustalić po prostu prawo. Bo to takie też są sprawy: żeby widywali się z dziećmi itd. Podobnie, tutaj jest prawo, żeby moja matka była na wolności.
2:27
. . OK, tylko, że teraz tak. Jeżeli chodzi o warunki finansowe, to jest tak. [*] Pierwsza opłata kosztuje 500 zł netto -- za godzinę, za spotkanie.
2:34
. . - Ale o czym pani mówi? Proszę pani...
2:36
. . Nie... Proszę pana... "Nie mogę robić pozwu"? "Ja ci zapłacę"! No idzie Rosja...
2:37
. . - Ale ale... Dobrze, dobrze, ale... Przepraszam, przepraszam.
2:42
. . - [**] To, o czym ja rozmawiam, to jest uzyskanie usługi zastępstwa procesowego, więc to się wiąże z zawarciem jakiejś umowy. Ja mam nadzieję, że...
2:49
. . Ja nic nie...
2:50
. . - Sekundkę, sekundkę. Ja mam nadzieję, że jest możliwe zawarcie umowy na piśmie, tak?
2:54
. . Tak, jest, ale ja wolę przez te warunki finansowe wejść do sprawy... [...]
2:56
. . - Tak, tak tak, no, ale ja muszę mieć... No, ale to jest...
2:58
. . Jeżeli chodzi o...
2:59
. . - Sekundkę.
3:00
. . Jeżeli chodzi o...
3:01
. . - Ale, ale no dobrze, no...
3:01
. . [...] się popłaczesz...
3:02
. . - Ale to (myślę) nie ma znaczenia w tej chwili... Chciałbym zakończyć swoją wypowiedź [**]. No, to w związku z tym, że jest możliwa... Jest możliwe zawarcie umowy, no to ja właśnie chciałbym taką umowę zawrzeć. Mam nadzieję, że pani nie odmawia tutaj, nie odmawia na tej podstawie, że z jakiejś, jakiejś innej usługi, bardzo ważnych usług nie skorzystałem: na przykład z jakiegoś poradnictwa prawnego, jakiejś analizy itd.
3:27
. . Proszę pana...
3:27
. . - I teraz chciałbym zawrzeć umowę co do zastępstwa!
3:29
. . Ale, proszę pana, ja panu przedstawię warunki współpracy, jakie u mnie funkcjonują.
3:33
. . - Ale... W takim razie...
3:36
. . Ale niech mi pan pozwoli, bo...
3:38
. . - Dobra, no, przepraszam. Przepraszam.
3:40
. . Nie, proszę pana, ponieważ pan narzuca mi, nie daje mi...
3:43
. . - Nie, ja mam tylko pytanie.
3:44
. . Na jakiej zasadzie pan próbuje ze mną...
3:47
. . - Ale czy pani... Ale ja mam proste pytanie, bo pani kontynuuje, ja nie rozumiem od początku, o czym mowa. Czy to jest tak...
3:52
. . Ogólnie wygląda no tak współpraca, że jest...
3:54
. . - Ale dlaczego nie może pani, no, wyjaśnić [...]
3:58
. . Ja nie mam nowej współpracy, proszę pana. A że jest on, [tu 2 słowa po angielsku] required was, pierwsze [...]
4:02
. . - No dobrze, ale proszę pani... Przepraszam, czy mógłbym się dowiedzieć? Czy pani chodzi o warunkach umownych... Czy pani mówi o warunkach umownych, czy pani mówi o usługach innych niż umowne?
4:13
. . Nie, ja panu... Nie, proszę pana, to jest jedna umowa. Jedna umowa.
4:16
. . - No więc właśnie, więc ja przychodzę i z państwem podpisuję umowę, no to już pani jakiejś analizy dokonuje, tak?
4:21
. . Proszę pana, tak, ale ja bym chciała przedstawić warunki finansowe, no, bo jeżeli pan nie będzie zainteresowany [...]
4:26
. . - Nie, no ja oczywiście się zgadzam na warunki finansowe rozsądne! Takie, jakie ustala nasza umowa.
4:31
. . Ale proszę pana, to jeżeli [...]
4:34
. . [...]
4:39
. . Ja jeszcze się nie zdecydowałam przede wszystkim finansowo.
4:41
. . - Ale, no, proszę pani... To jest fundamentalna między nami różnica: że ja...
4:44
. . Ja nie jestem hotel!
4:46
. . - No tak, no, ale ja chcę tutaj wyjaśnić sprawę.
4:49
. . Wie pan co? Ja bardzo pana przepraszam, ale nie będę w stanie z panem współpracować. No musi pan sobie znaleźć osobę, która będzie miała nerwy z panem współpracować. Ja widzę, że z panem są same... Problemy są, problemy i warunki te. I sposób porozumiewania się.
5:02
. . - [...]
5:04
. . Nie chodzi o kwestie głu... Jakby głuchości tego... Ja proponuję przedstawię warunki. Ja... Ja... Ja... Ja przeglądałam te dokumenty. Są to kwestie, jakby państwo ewentualnie wnieśli... Uważam, że państwo powinniście się zwrócić o wyznaczenie pełnomocnika z urzędu. Jeżeli...
5:19
. . - Ale pełnomocnik z urzędu to jest dla tych, którzy nie mają pieniędzy.
5:23
. . No, ale jeżeli... No, proszę pana, no, proszę w ten temat. Pan powiedział, że pan nadal potrzebuje wsparcia. I ja nie wiem, czy, jeżeli chodzi o kwestię ratowania usług, nawet, jak ja im proponowałam przedstawić warunki współpracy, to pan mi nawet nie pozwala dojść do głosu.
5:37
. . - Nie, no w końcu chciałbym usłyszeć, jakie są warunki umowne. Ja staram się o zawarcie umowy. Ja jakby nie szukam usług obocznych, tylko ja zawieram z panią umowę i wtedy oczywiście jest płatna (tak, jak pani chce -- o tym możemy ponegocjować, o tych warunkach, które są tu ważne), ale żeby to było tak, że pani niech mówi, co od czasu zawarcia umowy.
5:55
. . Jeżeli zabieramy się do prac i chcemy zaproponować współpracę, to trzeba będzie ustalić warunki takiej współpracy.
6:00
. . - Nie można później trochę, zawrzeć aneksu?
6:03
. . Nie, proszę pana nie!
6:03
. . - Yyy... Pani by powiedziała, że rozważyła akta sprawy, próg [cenowy] dla takiego materiału to...
6:07
. . Ale nie nie nie! Tu nie chodzi o to, że sprawa jest grubaśna, dużo materiału. Ogólnie obowiązuje ustalony cennik, jeżeli chodzi o jej obsługę prawną [*]. A pan mi o nim nie pozwala powiedzieć, tylko pan się kłóci, że zawracam czymś głowę, a później będziemy analizować.
6:19
. . - A, żeby pani...? Tak...?
6:21
. . Proszę pana, ja panu próbuję przedstawić warunki współpracy.
6:24
. . - No dobrze, słucham!
6:25
. . Więc tak, jak panu powiedziałam, że pierwsze spotkanie z analizą akt sprawy to jest kwota 500 zł netto.
6:31
. . - Ale to ja wiem! Ale przepraszam, ale tu nie ma zawartej umowy. Pani chce do podjęcia takiej współpracy rzeczy obocznych. [PRZYPIS: 2 ostatnie słowa wypowiedziałem bardzo szybko, zlewają się w jedno]
6:37
. . Nie! To nie jest usługa oboczna, tylko w ten sposób wygląda [...]
6:40
. . - Niezwiązana z umową. Nie jest objęta umową między nami, która zapewniałaby reprezentację procesową.
6:46
. . Proszę pana, ale ja nie prowadzę samej reprezentacji procesowej, że... Ja to NIE CHCĘ! To nie w ten sposób wygląda! Prawda? Mamy wolny rynek, mamy wolność umów... Kształtowania kontraktów... Więc panu proponuję warunki, które są DLA MNIE DO ZAAKCEPTOWANIA i pytam się, czy pan je akceptuje. Jeżeli chodzi... Tak, jak powiedziałam, to jest kwestia umowy o zastępstwo prawne. Wygląda to w ten sposób, że W pierwszej kolejności dokonuję analizy sprawy. Kwotę panu przedstawiam ewentualnie; a za inną sprawę u mnie porada kosztuje 500 zł netto. Każda kolejna godzina pracy kosztuje w granicach 315 zł brutto. Każda kolejna godzina pracy kosztuje 300 zł plus VAT, czyli 369 zł.
7:23
. . - No dobrze, ale czy pani to może uwzględnić w jakichś postanowieniach umowy? Bo pani powiedziała, że jest jakaś umowa o zastępstwo procesowe?
7:31
. . Ale to jest ta umowa o reprezentację w postępowaniu [...]
7:34
. . - No, więc właśnie, więc ona przewiduje, że jestem reprezentowany w tym postępowaniu cywilnym, tak?
7:40
. . Tak.
7:41
. . - No to oczywiście, my możemy coś takiego zawrzeć i to pani by napisała: przejrzenie akt sprawy kosztuje 500 zł, jak pani chce. I po prostu nie chciałbym, żeby to już było w sposób taki, że jakby pani w ogóle nie chce np. zawrzeć umowy o reprezentację, w związku z tym jakaś firma z usługami będzie, myślę, że będzie wykorzystana np. usługa porady prawnej czy coś takiego, która... A to nie jest sprawa, o której...
8:04
. . [w trakcie, gdy ja mówiłem] Proszę pana, jest Rosja!
8:07
. . Znaczy się, opłata prawna składa się również na kwestię zastępstwa. Ja panu nie powiem, czy ja panu przeprowadzę tą sprawę, jakie są szanse dopóki nie zanalizuję dokumentów.
8:15
. . - No tak, tylko to są dwie odrębne sprawy. Ja płacę za co...
8:19
. . Jeżeli zdecyduję się... Jeżeli...
8:21
. . - Umowa jest przecież po prostu o reprezentację.
8:23
. . Proszę pana, jeśli po przeprowadzeniu analizy akt zdecyduję się przyjąć tą sprawę do prowadzenia, to będziemy ją dalej kontynuować. Jeżeli będę uważała, że nie ma podstaw do prowadzenia tej sprawy...
8:35
. . - Czy pani w takiej sytuacji chce jeszcze zatrzymać pieniądze, jakie ja pani zapłaciłem z tytułu umowy reprezentacji prawnej?
8:41
. . Proszę pana, ale to nie jest kwestia, by przerabiać. Zrobiłam swoją pracę.
8:45
. . - Ale...
8:45
. . [jakiś głos postronny: "ryj w niedzielę!"]
8:45
. . - To to nie o ten temat umowa... Pani no, może, no... To to można ustalić!
8:50
. . OK, proszę pana, ja tutaj przedstawiłam dzisiaj panu warunki swojej współpracy -- bardzo pana przepraszam, natomiast... Też idziemy -- wydział...
8:56
. . - Proszę pani, proszę pani, tak w ogóle to ja chciałbym... Też może być tak, że pani uważa nagle w pewnej chwili, że jednak (i pani próbowała pieniądze brać!) nagle w pewnej chwili coś "no, wie pan, nie może dojść do prawdziwej reprezentacji". No chyba...
9:07
. . - Nie, ja panu prawdę powiedziałam, że na początku następuje analiza dokumentów. Czy pan uważa, że ja wezmę sobie sprawę w ciemno i że ni to dokumentów, maila olała sprawę?... Z tych przesłanych przez pana dokumentów wydaje mi się, że mamy problem z zaburzeniami psychicznymi, więc nie wiem, jak tak naprawdę to będzie wyglądało i czy jest tam Sprawa Głębiej w Sprawie. Ja naprawdę prowadziłam sporo spraw tego typu. Będzie mniejszy niestety problem później, problemy -- jakieś tam zaburzenia psychiczne itd. Myślę, że ja panu mówię od razu, że dopóki nie zobaczę, jak wygląda sprawa, to jej nie przyjmę po prostu do prowadzenia. Na początku dokonuję analizy sprawy.
9:41
. . - Sekundkę, no, bo pani mówiła inaczej... Pani mówiła, że podpisuj... Że umowa, która jest z panią zawierana, jest o reprezentację prawną [w sprawie sądowej -- przyp. red.] i w jej ramach także zawiera się analiza akt. Tak mówiła jeszcze pani 5 minut [temu -- przyp. red. Tutaj rozmówczyni wchodzi w słowo]...
9:51
. . To jest pierwszy etap. Pierwszy etap. Jeżeli widzę dalszą szansę prowadzenia, to przechodzimy do realizacji etapu drugiego, który jest oddzielnie rozliczany. Więc jeżeli... Realizacja etapu drugiego zależy od zakończenia pozytywnie etapu pierwszego, tak? Pieprzy...
[W tym momencie rozłączyło nas. Próbuję ponownie zestawić połączenie.]
10:14
. . [sygnał-zajęte]
10:21
. . [sygnał-zajęte]
10:28
. . [sygnał-zajęte]
10:36
. . [sygnał-zajęte]
10:42
. . [sygnał-zajęte]
10:51
. . [sygnał-zajęte]
11:00
. . [sygnał-zajęte]
11:09
. . [sygnał-zajęte]
11:16
. . [sygnał-zajęte]
11:25
. . [sygnał-zajęte]
11:39
. . [sygnał-zajęte]
11:47
. . [sygnał-zajęte]
11:56
. . [sygnał-zajęte]
12:05
. . [sygnał-zajęte]
12:25
. . [sygnał-zajęte]
12:30
. . [sygnał-zajęte]
12:35
. . [sygnał-zajęte]
12:45
. . [sygnał-zajęte]
12:54
. . [sygnał-zajęte]
13:03
. . [sygnał-zajęte]
13:07
. . [sygnał-zajęte]
13:11
. . [sygnał-zajęte]
13:15
. . [sygnał-zajęte]
13:21
. . [sygnał-zajęte]
13:25
. . [sygnał-zajęte]
13:29
. . [sygnał-zajęte]
13:41
. . [sygnał-zajęte]
13:51
. . [sygnał-zajęte]
13:58
. . [sygnał-zajęte]
14:03
. . [sygnał-zajęte]
14:07
. . [sygnał-zajęte]
14:19
. . [sygnał-zajęte]
14:28
. . [sygnał-zajęte]
14:41
. . [sygnał-zajęte]
14:47
. . [sygnał-zajęte]
15:06
. . [sygnał-zajęte]
15:08
. . [sygnał-zajęte]
15:15
. . [sygnał-zajęte]
15:20
. . [sygnał-zajęte]
15:29
. . [sygnał-zajęte]
15:34
. . [sygnał-zajęte]
15:36
. . [sygnał-zajęte]
15:38
. . [sygnał-zajęte]
15:45
. . [sygnał-zajęte]
15:52
. . [sygnał-zajęte]
15:58
. . [sygnał-zajęte]
16:02
. . [sygnał-zajęte]
16:06
. . [sygnał-zajęte]
16:14
. . [sygnał-zajęte]
16:29
. . [sygnał-zajęte]
16:36
. . [sygnał-zajęte]
16:41
. . [sygnał-zajęte]
16:45
. . [sygnał-zajęte]
16:52
. . [sygnał-zajęte]
16:59
. . [sygnał-zajęte]
17:05
. . [sygnał-zajęte]
17:10
. . [sygnał-zajęte]
17:16
. . [sygnał-zajęte]
17:25
. . [sygnał-zajęte]
17:33
. . [sygnał-zajęte]
17:39
. . [sygnał-zajęte]
17:43
. . [sygnał-zajęte]
17:59
. . [sygnał-zajęte]
18:11
. . [sygnał-zajęte]
18:18
. . [sygnał-zajęte]
18:26
. . [sygnał-zajęte]
18:28
. . [sygnał-zajęte]
18:40
. . [sygnał-zajęte]
18:46
. . [sygnał-zajęte]
18:52
. . [sygnał-zajęte]
18:57
. . [sygnał-zajęte]
19:11
. . [długi sygnał]
19:16
. . [długi sygnał]
19:18
. . Aleksandra Strynkiewicz-Kondracka, tak, słucham?
19:20
. . - Dzień dobry! Jeszcze raz dzwonię; po prostu, no, [...] rozłącz[...] lekceważenie [...] tylko po prostu chciałbym jeszcze dalej posłuchać i...
19:31
. . Proszę pana, mnie już się wydaje, że rozwiązała się pana sytuacja, bo ja widzę, że pan... Że pan szuka po prostu innej osoby niż ja. Naprawdę, widzę, że nie będzie umowy o współpracy. Nie chciałabym się oferować, tym bardziej, że pan... będzie oczekiwał ode mnie gdzieś tam zaangażowania. Jestem osobą w tym momencie, która jest w tym momencie na ZUS-ie, na urlopie, wiesz, zdrowotnym. Masz problemy zdrowotne; nie jest, nie jestem panem knajpy. Wiesz, pani mówiła, że ponad 40 się położy jutro -- pan wysyła mnie jutro, no... Więc, naprawdę, proszę poszukać sobie (nie wiem) pełnomocnika, który będzie (zdaje się) w stanie wziąć pana sprawę. Pan się powinien zaangażować.
20:08
. . Po prostu jeżeli... Jeżeli mówię, to po prostu wychodzi na to, że urlop. My potrzebujemy pełnomocnika, jeżeli na pewno inna osoba, która będzie działała z większym przekonaniem do sprawy, ona wali po rurze, no... [...] trwa jeszcze sprawa... Natomiast jeszcze są... Rozumiem, chyba... Nie widzę, że pan też widzi, że po prostu szuka pan innej osoby.
20:30
. . - No, ale nie, nie mam żadnej osoby!
[rozłączyła się]

piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » wt paź 23, 2018 10:43 pm

.
Adwokat, który tłumaczył się na zmianę tym, że sprawa jego zdaniem i tak musi być przegrana, jak i tym, że on się nie zna (brak mu "wymaganego" doświadczenia).
(Kancelaria adwokacka Łukasza Cymermana.)


20.06.2018 godz. 11:12
0:08
. . [sygnał]
0:13
. . [sygnał]
0:18
. . Tak, słucham?
0:20
. . - Dzień dobry, czy to pan Łukasz Cymerman?
0:22
. . Dzień dobry, tak.
0:24
. . - Dzień dobry. Ja poszukuję prawnika do poprowadzenia sprawy, którą mam przed sądem, z mojego powództwa.
0:33
. . Rozumiem, rozumiem. Proszę pana, no, w takim razie zapraszam do kancelarii, żeby się spotkać, omówić sprawę itd.
0:41
. . - No tak, tylko nie chciałbym, żeby to było tak, że ja muszę zapłacić jakieś np. 200 zł, a później pan się nie podejmuje tej sprawy. Czy to tak nie ma u pana?
0:52
. . Proszę pana, to, czy panu się podejmę, czy się nie podejmę, to pan sam zdecyduje, tak? Tylko pytanie jest... Pytanie jest takie: albo może pan przyjść sobie na poradę prawną, żeby panu udzielić po prostu odpowiedzi na różne pytania dotyczące sprawy, no i to by w końcu wyszła opłata 160 zł za poradę. Natomiast jeżeli chce pan zlecić mi tą sprawę, no to wtedy musimy ustalić tak jakby zapłatę za prowadzenie tej sprawy. Tak? Tj. tutaj oddzielnej opłaty za poradę prawną nie pobieram...
1:22
. . - Dobrze.
1:23
. . ...tylko po prostu ustalamy kwotę za prowadzenie sprawy.
1:26
. . - Dobrze. A czy nie ma u pana czegoś takiego, że pan np. sprawy w ogóle się nie chce podjąć, bo... i tutaj jakieś takie "powody klasyczne": że np. nie pana działka... bo pan nie ma czasu...
1:41
. . No może się... Tzn. to, że nie mam czasu, to nie, na pewno, no bo na tym moja praca polega, że jednak prowadzę sprawy, więc tamto nie wchodzi w grę. Natomiast, co ważne... może być sprawa, która, no, po pierwsze... Mogę uznać, że ta sprawa np., no, nie ma żadnych szans! Że jest coś źle napisane, no, że ona się w ogóle... nie powinna się trafić, pojawić w sądzie. Bo nie jest przyzwoita. Tak? I że, że nie ma sensu, żeby pan mi płacił, bo sprawa jest przegrana. To teoretycznie takie sytuacje mogą się zdarzyć. Natomiast, przypuśćmy, jeżeli to jest sprawa cywilna -- rozumiem, że to jest sprawa cywilna o zapłatę jakichś pieniędzy, tak?
2:21
. . - Nie nie nie... To jest sprawa...
2:24
. . Co to jest za sprawa?
2:25
. . - To jest sprawa o ustalenie, na pewno -- tzn. pan mógł słyszeć, bo w administracji skarbowej jest doskonale znana ta sprawa -- chodzi o moją matkę, ktorą przetrzymuje zakład opiekuńczo-leczniczy na terenie szpitala tworkowskiego już od stycznia 2014 r. Przetrzymuje, nie wypuszcza; początkowo to było przymusowe, a później się zrobiło, że to jest niby za zgodą, czyli za zgodą jej opiekuna, bo po prostu "wariatkę" z niej zrobiono -- i...
2:54
. . Mhm...
2:54
. . - ...i walczę o to, żeby ustalono, że mam prawo do prowadzenia życia rodzinnego w jej otoczeniu... "w otoczeniu mej matki przebywającej na co dzień na wolności". Prawda? Tak, jak Konstytucja gwarantuje, każdy ma prawo do ochrony przed ingerencjami ze strony państwa (do, swego... ochrony swego życia rodzinnego, prywatnego) itd.
3:16
. . Mhm...
3:17
. . - I walczę o ustalenie czegoś takiego przeciwko szpitalowi.
3:21
. . Rozumiem. Proszę pana, a pana matka jest ubezwłasnowolniona?
3:25
. . - Tak.
3:27
. . Mhm. Pan nie jest opiekunem prawnym?
3:29
. . - Nie. Jest mój brat, ale ja się z nim zupełnie nie mogę dogadać; on jest chyba w takiej sytuacji, że trochę jest (nie wiem) czy szantażowany, czy coś takiego. Ja tu jeszcze mogę dodać, że mojej matce grozi, że w tym szpitalu może zostanie uśmiercona. (Ja nie mówię, że szpital, tylko po prostu jakiś lek może dostanie zatruty.) Mi się zdarzyło w rodzinie 5 razy, że ludzie umierali, z tego 4 razy w szpitalach, w bardzo dziwnych okolicznościach. To były takie okoliczności np.: wychodziły bardzo "okrągłe" długości życia (np. 2800 tygodni i ani dnia mniej lub więcej), jakieś tego typu rzeczy, że daty urodzenia i śmierci tworzyły ciąg cyfr od 1 do 6, prawda, itd., tego typu rzeczy -- i później się okazuje jeszcze, że prasa w przeddzień tak między wierszami jakby kiwała głową, że właśnie ta osoba odchodzi. Po prostu mam to dokładnie udokumentowane -- wszystkie te akty urodzenia, wszystkie jakieś artykuły z tamtych dni (notariusz mi zrobił akt notarialny) i tam mam wyciągi z rejestru dzienników itd. -- i to wszystko to do sądu trafiło nawet. Teraz jakaś osoba znowu w szpitalu (siedemdziesiąt ileś lat) umarła raczej i nekrolog na Sądzie Okręgowym w Warszawie. Moja mama ma na imię Ewa, prawda; "mama" to czasem ludzie mówią "moja stara" na mamę, to jest nieładne, no, ale się mówi "stara", prawda; i nekrolog właśnie był na Sądzie Okręgowym: ZMARŁA EWA RATYŃSKA-STALA. W szpitalu(?). Adwokat w szpitalu(?) zmarł, no tego typu sprawa jest (siedemdziesiąt ileś lat). Czyli ciągle jakby jakaś grupa przestępcza prześladowała m. in. moją rodzinę. Dlatego tym bardziej się boję o tę matkę i też zgłosiłem do sądu te wszystkie dowody, bardzo grube, na pół metra wysokości.
5:14
. . Ja rozumiem. Powiem panu tak, tutaj moim zdaniem, co trzeba by zro...i też tak panu powiem, skoro pan dzwoni: że to moim zdaniem to, to nie tędy droga, moim zdaniem.
5:25
. . - Proszę pana, tak tak... też znam tę wersję! Że to tak się odpowiada, żeby...
5:30
. . Tu nie chodzi o wersję, wie pan. No ja mówię wg tego, że tutaj [...]
5:33
. . - Ale sekundkę, na razie, na razie pan nie zauważył, w czym jest problem. Prawda? Bardzo słabo pan zna sprawę.
5:40
. . Tak tak tak, ale chodzi mi o kwestie czysto prawne. Pan nie jest opiekunem, a matka jest ubezwłasnowolniona, tak?
5:45
. . - Tak.
5:45
. . W tym momencie trzeba będzie... w tym momencie jest problem moim zdaniem tego, yy, możliwości w ogóle żądania takiego powództwa. Tak?
5:55
. . - A dlaczego?
5:56
. . No...
5:57
. . - Tak, no jest takie powództwo w sądzie i co więcej sąd uważa -- tzn. wezwał świadków, była już pierwsza rozprawa... Czyli po prostu: sprawa się sprowadza do dowodów, to i sprawa jest w toku, ponieważ jest nierozegrana jeszcze. To nie można tak mówić, że sprawa jest z góry przegrana albo że np. ja nie mam prawa wniesienia pozwu, bo to nie jest reprezentatywna teoria.
6:18
. . No nie, no oczywiście, no sąd panu nie odrzuci tego pozwu, tak? Tak jak może się zdarzać.
6:22
. . - Albo np. mógłby oddalić to, po krótkim przesłuchaniu mnie w charakterze strony oddalić pozew, nawet bez żadnych świadków ("prosta sprawa").
6:31
. . A teoretycznie tak. Powiem panu, że no ja tego, ja tego nie widzę w ten sposób. Ja bym raczej... ja bym raczej... kierował się w stronę zmiany opiekuna przed sądem rodzinnym, a potem jako opiekun prawny starał się mamę wyciągnąć z tego szpitala po prostu. Takie jest moje zdanie...
6:46
. . - Mhm... Tak, tylko, wie pan, to to nie jest takie proste zmienić opiekuna tylko na tej -- sekundkę! już panu mówię; już panu mogę wyjaśnić -- tylko na tej podstawie, że mój brat ją przetrzymuje w szpitalu. Bo: jeśli ja bym wystąpił o zmianę opiekuna, mój brat zaraz wyciągnie, że ja byłem, sam trafiłem do szpitala psychiatrycznego. Zupełnie niesłusznie i na podstawie pomówienia; mnie się wydaje, że to było niezgodne z prawem i z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego -- że: tylko za to, że jakąś tam osobę na ulicy zdarzyło mi się w twarz uderzyć, to za coś takiego już trafiłem w cudzysłowie "do więzienia" (czyli do szpitala psychiatrycznego) na prawie 2 miesiące -- no, że to jest niezgodne z zasadą proporcjonalności; i dla Trybunału to jest tak czy inaczej jakieś pozbawienie wolności. Czyli ja niezgodnie z prawem, poza tym pomówiono mnie tam, m. in. jakaś policjantka mnie pomówiła, że ja mówiłem, że jakieś głosy słyszę itd. -- no w każdym razie trafiłem do szpitala, tam jacyś biegli byli, no i teraz będą, że "wariat ma się opiekować wariatem", prawda? Czyli to nie jest takie proste zmienić opiekuna, można próbować, ale to trzeba mieć dobre argumenty, np. jakieś właśnie ustal..., wyrok ustalający po długiej przeprawie (bo to przecież cała długa przeprawa walka z tym szpitalem: jacyś świadkowie, jacyś biegli...); i jeśli się uda ustalić, że faktycznie moje prawo jest naruszane, no to to jest argument za zmianą opiekuna, nawet na jakiegoś obcego, natomiast tak po prostu z marszu przyjść, że ponieważ moja mama leży w szpitalu, gdzie początkowo trafiła za zgodą sądu opiekuńczego, później -- no nie wiem, jak to tam jest, no ale jakoś to tam z sądem jest związane... to tylko dlatego, że leży w szpitalu, no to nie wiem, czy by mi tego brata odwołali. Myślę, że na razie to jest mało prawdopodobne; gdybym wygrał sprawę o ustalenie, to by było bardzo prawdopodobne.
8:36
. . Ja powiem szczerze, że raczej tutaj, tutaj, no jakby..., ja już mogę powiedzieć w tym momencie, że się nie podejmę tej sprawy, bo niestety mamy inną-wizję tutaj tej sprawy. Ja bym tego tak nie załatwiał. No może pan ma rację, bo to nie są sprawy standardowe. Taką rzecz a takie powództwo, które pan złożył, to nie jest standard, ja z takim się jeszcze nie spotkałem w swojej praktyce...
8:55
. . - Ale panu powiem jeszcze, mogę panu jeszcze powiedzieć, jak to było, bo: ja próbowałem do tego szpitala wystąpić po prostu o wypisanie mojej mamy, jest takie coś [...], ale oni mi tylko odpisali jednym zdaniem, że tylko z opiekunem rozmawiają, prawda, nie dali żadnego pouczenia o możliwości zaskarżenia do sądu. Ja tak patrzę no i to chyba jest słuszne, bo moja mama będzie traktowana jak osoba przebywająca za swoją zgodą w tym szpitalu, bo jest ubezwłasnowolniona i jej opiekun wyraził później zgodę -- po tym, jak się zakończył ten okres przymusowego leczenia 8-miesięczny...
9:25
. . Halo?
9:25
. . - ...jaki był w tym przypadku, to on tam wyraził zgodę i ją dalej trzymają, no to to będzie, że jest za zgodą i w związku z tym nie ma tego trybu, że się występuje do sądu opiekuńczego czy że się występuje do szpitala o wypisanie pacjenta bez zgody leczonego. Dlatego to np. mi nie przysługuje. I być może mógłbym, jeśli by się nie udało zmienić opiekuna, o zobowiązanie wystąpić mojego brata do złożenia oświadczenia woli, że on chce wypisania mamy ze szpitala. I to by zastąpiło jego oświadczenie wobec szpitala -- że sąd to orzekł, że on powinien ją wypisać. No, ale wtedy mogliby ją znowu przymusowo przyjąć, prawda, no i ten wyrok ustalający przed tym trochę chroni.
10:08
. . No tak, no ale jeśli, no... ale ten wyrok ustalający to miałby być... tzn., po pierwsze, nie wierzę, żeby sąd taki wyrok wydał...
10:17
. . - Mhm...
10:17
. . ...po pierwsze...
10:17
. . - Ale to dopiero, wie pan, ja myślę, że w Sądzie Najwyższym co najwyżej; bo naprawdę ja tam mam silne dowody, że jest zagrożenie dla życia matki -- i to dowody [takie, że] no trudno, żeby osoba rozumna im przeczyła, i po prostu tu ma pan... takie tam jest prawdopodobieństwo, tak są przeładowane artykuły prasowe... ale to nawet nie jest pierwszorzędne; po prostu w datach urodzenia to jest i zgonu ukryte, tych długościach życia. A po drugie do Sądu Najwyższego to trzeba dojść, dlatego no ja potrzebuję prawnika -- od pierwszej instancji, bo tu może ja przegram, bo jest jakieś upolitycznienie w sądach (no trudno, żeby to tak przypadkowo, wie pan, kiedy...że takie mnie trudne problemy spotykają).
10:54
. . Ja rozumiem. No powiem panu tak, że niestety raczej ja się... ja się nie podejmuję. Niech pan spróbuje poszukać...
10:59
. . - No ale, ale wie pan, to takie trochę niezgodne z artykułem tym 28-ym ust. 1 Prawa o adwokaturze... Nie mówię, że jakoś...
11:08
. . Proszę pana...
11:08
. . - ...ja pana straszę Policją, bo na pewno pana też popierają w Policji, ale...
11:12
. . Ja panu powiedziałem swoje zdanie [otóż powiedział tylko tyle: "pozew jest przegrany", bez żadnego sensownego uzasadnienia] i jeżeli ja merytorycznie nie zgadzam się z pana pozwem [jedyne, co o nim wie, to że nie jest o pieniądze, tylko jest przeciwko szpitalowi psychiatrycznemu, w którym przebywa ubezwłasnowolniona pacjentka], to panu na początku rozmowy powiedziałem, że ja takiej sprawy nie mogę się podjąć.
11:21
. . - Ale to to, wie pan, to każdy... przepraszam, ale ja gdzie nie chodzę, to każdy mówi, że...
11:25
. . [...] nie. Adwokat nie jest, nie może słuchać, być klientem merytorycznym od oceny prawnej swojego klienta. Jeżeli ja się nie zgadzam z klientem, to ja nie mogę...(!)
11:34
. . - Ale ale to nie może być tak, że pan się nie zgadza po prostu bez uzasadnienia -- tylko dlatego, że pan wskazuje co innego jako również możliwą drogę.
11:42
. . No mogę. Bo na tym to polega. Proszę pana [...]
11:44
. . - A jaką ma pan podstawę, że coś jest źle z tym pozwem -- żeby tak mówić?
11:49
. . Proszę pana, więc...
11:51
. . - Pan mi przedstawił inną drogę -- no OK, być może jest (ale sekundkę, sekundkę! niech dokończę); pan mi wskazuje inną drogę, no, że być może...
11:58
. . Tak!
11:58
. . - ...jest możliwa inna też metoda. No dobrze, ale dlaczego się tak panu, ten pozew akurat się panu nie podoba? No, bo jeżeli my się umówimy, no to też trzeba brać pod uwagę, no, ale w tej chwili się zajmujemy pozwem, no to dlaczego nie? Pewnie nic złego. Takie moje pytanie. No przecież to nie jest powiedziane, że muszę przegrać. To od dowodów zależy.
12:15
. . Proszę pana! Myślę, że on nie prowadzi do celu, jaki pan chce uzyskać. Tak po prostu. [Teraz jak widać chce roztrząsać czy wmawiać mi mój "Jeden Najwyższy Cel" i zarzucać to, że akurat nie do niego w tym postępowaniu zmierzam. Co skutkuje zakazem pracy z tym adwokatem. Psychoanalityk jakiś.]
12:22
. . - Ale jak to? Ja chcę uzyskać wyrok ustalający. To jest jakby moje prawo, prawda? Więc dlaczego pan mi w tym nie chce pomóc?
12:31
. . Proszę pana, dlatego, że panu powiedziałem, no: tj., że po pierw... po drugie też panu mówiłem, że ten wyr... tego wyroku ustalającego raczej pan nie uzyska...
12:38
. . - Ale skąd pan wie? To od dowodów zależy.
12:42
. . No nie, nie wiem, proszę pana... no nie tylko, nie tylko [parsknięcie] od dowodów, tylko musi pan mieć po pierwsze też interes prawny w ustaleniu, bo po drugie stosunku prawnego; może pan ustalić stosunek prawny, tak?
12:55
. . - Nie, ustalenie istnienia prawa. Tam jest ustalenie istnienia prawa do...
13:00
. . ...stosunku prawnego...
13:01
. . - Tak. Prawa do prowadzenia życia rodzinnego w otoczeniu mej matki przebywającej na co dzień na wolności. Tak jest sformułowane. I "w oparciu o art. 47 Konstytucji" jest też dodane.
13:13
. . Proszę pana, yy, ja się z takim pozwem nie spotkałem [nic dziwnego, w ogóle schizofrenii jest bardzo mało w społeczeństwie polskim, więc trudno na takiego klienta trafić choćby jednego i trzeba długo na takiego czekać], takiej sprawy nie prowadziłem, nie wydaje mi się w mojej opinii, żeby można było uzyskać tego rodzaju orzeczenie. Jeżeli pan je uzyska....
13:25
. . - Panu się to wydaje, a ja panu mówię, że dla sądu sprawa w tej chwili zależy od dowodu, prawda? (Już, sekundkę, sekundkę.) Jest art. 227 Kodeksu postępowania cywilnego, że "przedmiotem dowodu są okoliczności mające znaczenie dla rozstrzygnięcia" (czy coś takiego). No to jeżeli sąd przesłuchuje świadków i ze szpitala chyba z 5 świadków wezwał, jeszcze jakiegoś biegłego powołuje teraz obecnie, no to oczywiste jest, że dla sądu rozstrzygnięcie sprawy zależy od dowodu, merytorycznie, a nie jest po prostu na zasadzie, że nie mam interesu i koniec, i w związku z tym nie trzeba płacić, no, za jakieś tam dodatkowe czynności, za pocztę, za biegłych itd. Dla sądu jak na razie chyba interes jest, skoro wziął tych świadków itd.
14:09
. . No ja rozumiem, proszę pana, ale ja panu powiedziałem swoje zdanie, że niech pan, niech pan, niech pan poszuka, może inny adwokat się zgłosi, może ma też doświadczenie w takich sprawach...
14:16
. . - Niee, niee... to wie pan, jeżeli to tak każdy ma odmawiać, bo coś sobie wyobraża (że sprawa się nie nadaje, bo nie ma interesu, chociaż sąd ma inne zdanie), to to nie jest uczciwe. No i ja w każdym razie będę te rzeczy zgłaszał Policji. Jeżeli pan odmawia i inni adwokaci odmawiają, no, jest to wykroczenie z art. 138 Kodeksu wykroczeń. Słucham?
14:37
. . Ja nie jestem pierwszą osobą, która panu odmówiła.
14:41
. . - Proszę pana, mi się zdarzały bardzo dziwne odmówienia... yyy, jedni zrywają rozmowę w środku na przykład, nie można się następnie dodzwonić przez 15 minut...
14:52
. . Proszę pana, więc ja też... Nie będę zrywać rozmowy, po prostu powiedziałem panu swoje zdanie, pan ma swoje zdanie...
14:59
. . - No dobrze, no ja tylko mówię, że będę to zgłaszać w takim razie na Policji z art. 138 Kodeksu wykroczeń.
15:05
. . OK, rozumiem.
15:06
. . - No. Czyli pan mi odmawia, tak?
15:08
. . Odmawiam; powiedziałem panu, że w mojej ocenie takie powództwo jest -- nielegalne...
15:12
. . - Znaczy tak. No dobrze, ale czy mi pan odmawia w takim razie usługi reprezentacji?
15:17
. . Proszę pana, jakby pan poszedł, poprosił o amputację ręki, a lekarz by powiedział, że to nie jest wskazane, to... to pan by mi, yy... to co, to pan by oczekiwał, że lekarz pana posłucha i panu amputuje rękę? No nie. [Proszę: teraz adwokat twierdzi, że pozew jest tak bardzo na pewno przegrany, że wręcz w oczywisty sposób tylko mi szkodę powoduje. Jak ta amputacja ręki.]
15:29
. . - No ja [...] pana wskazówki, ale mimo to chcę ten wniosek, żeby dalej był w sądzie, więc w związku z tym moja prośba jest o reprezentację.
15:37
. . Proszę pana, w tej sprawie nie ma przymusu adwokackiego, tak? Jeżeli to jest przed sądem obecnie I instancji, nie ma przymusu adwokackiego, może pan prowadzić ją sam. Może pan wysłać do okręg... wysłać o ustanowienie pełnomocnika z urzędu...
15:52
. . - Ale to tylko jak mnie z kosztów zwolnią?
15:55
. . No na przykład. Jeżeli by panu...
15:57
. . - No, ale nie, ja właśnie przed sądem występuję, że jestem osobą majętną i jestem w stanie matce zapewnić zamieszkanie itd.
16:03
. . Rozumiem. Proszę pana, a ja już powiedziałem panu, jak wygląda moje zdanie i jakie jest moje stanowisko, tak?
16:07
. . - Ale to jest PANA ZDANIE, a mnie chodzi o to, czy...
16:09
. . Takie jest moje...
16:10
. . - Czy pan mnie obsłuży?
16:13
. . Nie nie... Usługi adwokackie to nie są usługi jak w sklepie, że pana obsłużę. To jest zawód zaufania publicznego, ja mogę przyjąć sprawę wtedy, kiedy wiem, że ona jest zasadna, dla dobra klienta i ona ma sens. Jeżeli nie ma sensu w mojej ocenie, to ja nie mogę, bo po co pozbywać się pieniążków? Pieniądze stara...
16:32
. . - Ale ja mam dużo pieniędzy i mogę pa... ja mam dużo pieniędzy, to nie [...]
16:36
. . A ja mam swoje zasady etyczne i nie wezmę pieniędzy za sprawę, co do której wiem, że sam nie jestem przekonany, że ona może być wygrana i ona przynosi [...].
16:44
. . - [cicho] Pewnie administracja skarbowa... [głośniej] Wie pan, mnóstwo takich przypadków miałem także z innymi sprawami. No, no i później ludzie umierają dlatego, bo ktoś chce mieć więcej pieniędzy. Przecież nawet można czynny żal wyrazić, żeby... Dobrze, no... no...
16:56
. . Proszę pana, ja nie chcę mieć więcej pieniędzy kosztem pana, dlatego nie... Tak, jak panu mówię, bo z jednej jest problem w ogóle przyjąć taką sprawę, potem najwyżej powiedzieć na końcu: "no, wie pan, nie udało się", tak?
17:07
. . - No dobrze, no i to nie jest tragedia, że się nie udało. Ja nie mam jakichś irracjonalnych argumentów w tej sprawie.
17:13
. . Rozumiem. Rozumiem. No, ale mówię panu, jakie jest moje stanowisko.
17:18
. . - Czyli pan nie chce poprowadzić tej sprawy?
17:21
. . Powiedziałem panu, jakie są moje argumenty, i tyle mogę powiedzieć.
17:24
. . - No, ale to jest porada prawna, a ja, wie pan, ja chcę już przekazać sprawę do reprezentacji.
17:29
. . Rozumiem. Tak więc to... proszę uszanować moje stanowisko w tej sprawie.
17:36
. . - Aha.
17:36
. . W Warszawie jest wielu adwokatów, może się okazać, że któryś z adwokatów, radca pewną sprawę może będzie w stanie panu coś więcej powiedzieć, może będzie chciał pana reprezentować, tak? [O, teraz nagle z rękawa jeszcze zupełnie inny nielegalny powód odmowy:] Bo ja mówię: ja nawet takiej sprawy nie prowadziłem nigdy, więc to trudno mi, trudno mi jest powiedzieć, żebym był doświadczony choć w takim zakresie, w jakim pan ten pozew złożył -- więc jak nie, to pan poszuka ewentualnie innego adwokata.
18:02
. . - Ja jednak bardzo bym prosił, żeby jednak pan wziął, bo po pierwsze do Sądu Najwyższego...
18:08
. . Powiedziałem, że do Sądu Najwyższego to jeszcze ma pan dużo czasu, bo jeszcze pan w pierwszej instancji ma rozprawę.
18:12
. . - No, ale to przez 2 miesiące [termin dla skargi kasacyjnej po wyroku II instancji] nie zdążę adwokata znaleźć, bo w zasadzie ma się tylko miesiąc [albo jeszcze mniej!], później on musi jeszcze się przygotować.
18:18
. . No, ale [po] pierwszej instancji ma pan jeszcze drugą, prawda? Czyli apelacja, a dopiero potem [...]
18:22
. . - Ale w tej drugiej też powiedzą, że nie ma przymusu, prawda?...
18:26
. . Proszę pana, poza tym, wie pan, no, żeby adwokat mógł [...] np. kasację, no to też musi się zapoznać z pełnym uzasadnieniem wyroku; na razie nie wiemy, jaki jest wyrok, nie znamy tym bardziej jego uzasadnienia, więc dlaczego teraz pan zakłada, że pan będzie musiał pisać skargę kasacyjną?... A jak nie zrobią skargi kasacyjnej... ADWOKAT, ŻEBY SIĘ MÓGŁ PODJĄĆ, TO TEŻ MUSI UZYSKAĆ ZEZW... -- tzn. uzasadnienie, czy argumenty, czy są w ogóle podstawy do złożenia skargi kasacyjnej...
18:50
. . - [...]
18:53
. . Teraz panu powiem, że ja na pewno będę pisał skargę kasacyjną w pana sprawie? Skoro nawet nie wiem, jakie to są argumenty, czy będą podstawy kasacyjne, czy będzie dopuszczalna kasacja w tej sprawie, no, nic nie wiemy w tym temacie. W związku z tym jak ja mogę powiedzieć, że w przyszłości będę pisał skargę kasacyjną, tak? Dobrze, proszę pana, kończmy tą rozmowę, ja, ja się spieszę. Tak więc odpowiedziałem panu i dziękuję bardzo za rozmowę.
19:17
. . - Dobrze. Dziękuję, do usłyszenia.

piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » wt paź 23, 2018 11:00 pm

.
Adwokat, który odmawiał mi zupełnie nonsensownie. "Takiej nie, bo nie" + jakieś słowotoki bez sensu. Przyznał też od razu na wstępie, że to możliwe, że w ogóle nie ma żadnego adwokata, który chce być pełnomocnikiem w tej sprawie.
(Kancelaria adwokacka Piotra Sikorskiego. To ten, który też wydał przeciwko mnie niesprawiedliwe orzeczenie w sądzie adwokackim odnośnie sprawy niewywiązywania się mego dawnego adwokata z obowiązku zwrócenia mi pieniędzy.)


wstawię później

piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » wt paź 23, 2018 11:06 pm

.
Adwokat, dla którego sprawa jest "na pewno przegrana". Tyle tylko, że Sąd Okręgowy w Warszawie, przed którym się toczy, i Sąd Najwyższy jak dotąd twierdzili inaczej -- sprawa podlega dowodowemu rozpatrzeniu, stosownie do dowodów może być wygrana lub przegrana...
(Kancelaria adwokacka Piotra Stączka.)
--> W SO pewnie i tak będą się wychylać, że nie ma interesu prawnego, tym samym pokazując swoją kompletną niekompetencję, bo stosownie do art. 227 k.p.c. nie przeprowadza się dowodów, gdy nie mogą one mieć wpływu na rozstrzygnięcie, no a z tych przesłuchań personelu szpitalnego nic rozstrzygającego nie wynikło. Tym niemniej jak dotąd w żaden sposób nie można było tego odgadnąć z poczynań sądu, a to właśnie dlatego, że badał sprawę pod względem dowodowym intensywnie i przesłuchał z 5 świadków, chciał nawet 6. Co byłoby nielegalne -- w oczywisty, dla każdego prawnika i sędziego, sposób -- gdyby w ogóle z istoty pozwu wynikała jego niedopuszczalność. Nie wywiedzie się też tego z małej liczby odwiedzin w szpitalu, jakoby "za małej częstotliwości". Absurdalne teorie o "przegranej sprawie", a to "z braku interesu prawnego", są podnoszone tylko po to, żeby będący na żenującym poziomie i zgłoszony na Policję sędzia miał kogoś do towarzystwa w swych tezach. W sumie patrząc na poszlaki zupełnie innego rodzaju, takie "telewizyjne", a nie prawne, widzę już nawet, że ten sędzia się "nawróci" na brednie o braku interesu prawnego: np. publicznie się "nawrócił" w sprawie skopiowania mi płyt DVD, publicznie się "nawrócił" w sprawie przesłuchania jednego ze świadków itd. Ot, po prostu telewizja naciska sąd. Trzeba jakoś wesprzeć adwokatów... Niewiele im to pomoże, bo zazwyczaj mało co wiedzą o sprawie, no, ale pod względem wizerunkowym sytuacja ich to taki dramat, że TV nie odpuści uznania interesu prawnego przez sąd. Musi być "powództwo niedopuszczalne z przyczyn formalnych".)

wstawię później

piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » wt paź 23, 2018 11:27 pm

.
Adwokat, który odmówił mi słowami "Ale ta sprawa dotyczy pana matki? No tutaj to... Nie zajmuję się tego typu sprawą."
(Adw. Natalia Seweryn. Później po kilku minutach rozmowy przypomniała też sobie, że tak poza tym to nie ma czasu.)
--> Dla tej pani fakt, że jest adwokatem (tzn. specjalistą od prawa procesowego, prawa cywilnego i paru innych dziedzin), a nie biegłym, wyklucza jak widać reprezentowanie mnie w sprawie przeciwko szpitalowi. "Nie jestem w stanie", "nie chcę szkodzić", "nie potrafię"... W rzeczywistości zaś nie ma tu żadnych skomplikowanych dodatkowych przepisów i problemów prawnych, wszystko opiera się na 1 prawie człowieka wymienionym w Konstytucji, prawie do ochrony życia rodzinnego -- ta pani oczywiście wymienia sprawy rodzinne i cywilne na swojej stronie www -- a z Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego wystarczą 2 przepisy: jeden o przyjęciu do szpitala, a drugi o wypisaniu, nic tam więcej nie trzeba nawet czytać.)

wstawię później

piotrniz
Site Admin
Posty: 243
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Re: Szeregowi ADWOKACI. Gdy Piotr Niżyński ma problem wymagający sądu, nikt nie godzi się pomóc. Nieważne, że konsekwencją braku wsparcia i braku pomocy w SN jest śmierć człowieka, morderstwo

Post autor: piotrniz » wt paź 23, 2018 11:42 pm

.
Adwokat, który na dźwięk tego, o czym jest sprawa, natychmiast mi odmówił. I dodał: "Ale to jest... ze Wsparcia!..."
(Adw. Ewa Bojanowska. Wsparcie! Chyba dla telewizji, w wygrywaniu w sądach i unikaniu kompromitacji w Sądzie Najwyższym. Imię i nazwisko tej pani brzmi tutaj swojsko, jak "boję się sprawy jego matki": bo moja mama ma na imię Ewa. Dodatkowo jest to osoba, która uczestniczyła też w wydaniu niesprawiedliwego orzeczenia przeciwko mnie w sądzie adwokackim co do niewywiązania się mego byłego adwokata z obowiązku zwrócenia mi pieniędzy przewidzianego w Kodeksie cywilnym.)
--> Z rozmowy wynikałoby, że ona nie umie mnie reprezentować, tj. podejmować czynności z zakresu prawa procesowego na moją korzyść. Jest to oczywiście absurd.

wstawię później

ODPOWIEDZ